The Boy with Her Eyes autor Tessa Kelwyn

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Romance
/
The Boy with Her Eyes
The Boy with Her Eyes

The Boy with Her Eyes

Passion Exclusives

dot

Romans

dot
eye

837

Opis

Cora Whitfield ma dwadziescia piec lat, jest splukana i jest jedyna osoba stojaca pomiedzy swoja szesnastoletnia siostra a piesciami ich ojca alkoholika. Potrzebuje pracy-prawdziwej, z pensja, ktora pozwoli im sie wyrwac-albo straci Blythe na rzecz systemu opieki zastepczej. Trzy lata temu Cora urodzila dziecko dla obcych ludzi, ktorych nigdy nie poznala. Anonimowe surogactwo, zadnych imion, zadnego kontaktu. Podpisala papiery, wziela pieniadze i sama wyszla ze szpitala. Ten rozdzial byl zamkniety. Wtedy dostaje prace jako asystentka zarzadu w Ashford & Hale, pracujac bezposrednio dla prezesa Edmunda Hale'a-blyskotliwego, cieplego, niebezpiecznie przystojnego i samotnego ojca. Pierwszego dnia widzi na jego polce oprawione zdjecie: trzyletni chlopiec z ciemnymi wlosami, zielonymi oczami identycznymi jak jej oraz znamieniem, ktore rozpoznalaby wszedzie. Jej szef wychowuje jej syna. A praca, ktorej potrzebuje, by uratowac siostre, zalezy od tego, by on nigdy sie o tym nie dowiedzial.

Szef i Asystent
Dark past
Dyrektor Generalny
Wymuszona intymność
Hidden Identity
Fish out of water

Rozdział 1

May 18, 2026

[Perspektywa Cory]

Siedem dolarów i trzydzieści dwa centy. Tyle dzieli mnie od czegokolwiek, czym jest dno – i jestem prawie pewna, że dno ma lepsze oświetlenie niż ten autobus.

Zdejmuję fartuch i wciskam go do torby, zapach frytury wżarty w moje palce. Numer miga na ekranie telefonu – cierpliwy, nieubłagany, niemal zabawny, jeśli przechylić głowę.

Mogłabym to zrobić znowu. Jeszcze raz, tylko raz – myśl przepływa przez głowę jakby od niechcenia, jakby chodziło o dodatkową zmianę, a nie o coś, czego przysięgłam nigdy więcej nie powtarzać.

Kciukiem wygaszam ekran, zanim pomysł nabierze życia. Autobus szarpie na moim przystanku, wysiadam w specjalności Kettleworth: wilgotno, szaro, pachnie czyjąś kolacją.

Nasz budynek przycupnął na rogu, jakby poddał się lata temu. Trzy piętra schodów z poręczą luźną odkąd miałam dziewiętnaście lat, pokonywane po dwie na raz, bo światło na korytarzu padło.

Słyszę Dennisa – nie ojca, bo nie zasłużył na to miano – zanim dotrę do drzwi: popołudniowo pijany, ten rodzaj, który wyostrza sylaby na odłamki. Jego głos przebija się przez tanie drewno, gdy wsuwam klucz do zamka.

— Nawet jednego pieprzonego akapitu nie potrafisz przeczytać — wrzeszczy. — Po co cię gdziekolwiek wysyłać, skoro wracasz głupsza, niż byłaś?

— Tato, proszę – przestań, to mój projekt — głos Blythe jest wysoki i napięty, próbuje brzmieć spokojnie, tak jak ją nauczyłam.

— Strata pieniędzy. — Coś się rozdziera – papier, dużo papieru. — Strata mojego pieprzonego czasu i pieniędzy, tym właśnie jesteś.

Drzwi otwierają się i mieszkanie uderza we mnie: stęchłe piwo, gorąco od kaloryfera, specyficzna kwaśność alkoholika, który dawno się poddał. Dennis stoi nad biurkiem Blythe, jej segregator w pięściach, porwane kartki zaścielają dywan jak konfetti na najgorszej imprezie świata.

— Dennis, odłóż to. — Mój głos brzmi płasko, wyćwiczony, jak zawsze, gdy jest aż tak daleko.

Odwraca się, oczy szkliste, naczynka na nosie rysują wieczorną mapę. — Oblewa każdą pieprzoną klasę, a ty chcesz, żebym po prostu siedział i—

— Nie oblewa. — Wchodzę w framugę i blokuję ją ramieniem. — Odłóż segregator i usiądź na kanapie, Dennis.

Blythe przyciska się do ściany, ramiona zaciśnięte wokół szkicownika – jedynej rzeczy, którą zdążyła złapać, zanim do niej podszedł. Odruch grab-and-guard nauczyła się ode mnie.

— Nie waż się mówić mi, co mam robić w MOIM domu! — ujada i podchodzi bliżej, tak blisko, że mogę policzyć, co i ile wypił.

— W twoim domu? — Nie ruszam się ani o centymetr. — Tym, którego nie opłaciłeś od trzech miesięcy?

Ręka idzie szybko – otwarta dłoń na mój policzek, głowa odskakuje w lewo, piecze natychmiast i gorąco, dzwoni mi w uchu, obraz śnieży na brzegach. Za nim Blythe wydaje dźwięk – pół westchnienie, pół krzyk, który połyka.

Moje palce już są w kieszeni kurtki, już zaciskają się na pojemniku. Podnoszę gaz pieprzowy na wysokość jego twarzy, kciuk na spuście, ręka pewna.

— Spróbuj jeszcze raz — mówię i mój głos jest tak spokojny, że sama się go boję. — Proszę . Błagam , spróbuj jeszcze raz.

Patrzy na pojemnik. Nie wstyd – nigdy wstyd – tylko gorączkowa kalkulacja szans, które absolutnie nie są po jego stronie. Rzuca segregator i przechodzi obok mnie, trzaskając drzwiami Blythe tak, że trzęsie się całe mieszkanie.

Czekam, aż sprężyny kanapy jękną pod jego ciężarem. Wtedy opuszczam gaz, chowam go do kieszeni i przechodzę do łóżka, na którym siedzi Blythe.

Drży – nie dramatycznie, tylko cicho, jakby cały ten dygot mieszkał w dłoniach, szczęce i gdzieś pod żebrami. Przyciągam ją do siebie, jej czoło opada na moje ramię, palce wbijają się w rękaw.

— Hej. Już dobrze. — Gładzę ją po włosach, za uszy wkładam kosmyk, kciukiem dotykam skóry tuż pod nim.

Księżycowata plama urodzeniowa jest dokładnie tam, gdzie wiedziałam, że będzie – mała, jak księżyc, który ktoś wcisnął tam celowo. W tym samym miejscu co moja. Tak jak u Mamy.

Przez jedno westchnienie mieszkanie znika. Zapach piwa, porwane kartki, dzwonienie w uchu – wszystko odpada. Jest tylko ona, z maminyym znakiem na skórze.

— Dzwonię po policję tym razem. — Blythe odsuwa się, sięga po telefon na szafce nocnej. — Mówię serio, Cora.

Chwytam ją za nadgarstek delikatnie, palce oplatają kość. — Nie. Najpierw musisz mnie wysłuchać.

— On cię uderzył . — Broda jej drży, ale oczy są suche i wściekłe. — Widziałam, jak cię uderzył, a ty po prostu stałaś.

— A kiedy wejdzie policja, zobaczy pijanego ojca i szesnastolatkę bez opiekuna prawnego. — Patrzę jej w oczy, aż przestaje się szarpać. — Wiesz dokładnie, co będzie dalej.

— Nie obchodzi mnie to. — Ale już nie sięga po telefon. — Nie obchodzi mnie, co będzie dalej.

— Dom grupowy, rodzina zastępcza u obcych ludzi. — Powoli puszczam jej nadgarstek. — A ja nie odzyskam cię bez sędziego, umowy najmu, prawdziwej wypłaty.

Opada plecami na zagłówek i patrzę, jak walka z niej uchodzi. — Czyli może tak robić w nieskończoność.

— Nie w nieskończoność. — Gardło mam jak ze szkła. — Teraz – ale wyciągnę nas stąd.

— Jak? — Skubie nitkę z poszewki, nie patrząc na mnie. — Kiedy – bo ciągle powtarzasz: niedługo.

— Wiem. — Biorę ją za rękę i zatrzymuję jej ruch. — Potrzebuję, żebyś mi jeszcze trochę zaufała – dasz radę?

— A co z pieniędzmi na studia? — Patrzy na mnie tymi zielonymi oczami – dokładnie jak moje, dokładnie jak chłopaka, którego trzymałam dziesięć sekund na porodówce, zanim zabrała go pielęgniarka. — Mówiłaś, że to załatwione.

— Jest załatwione. — Kłamstwo płynie gładko, jak zawsze, kiedy to naprawdę ważne. — Te pieniądze nigdzie nie znikną, B.

Kiwnęła głową. Wierzy mi za każdym razem bez pytania, a ciężar tego siada mi między łopatkami jak coś, co będę dźwigać do osiemdziesiątki.

Zostaję przy niej, aż zasypia, szkicownik otwarty na poduszce, półskończony ptak, którego nigdy nie pozwoli mi nazwać. Zamykam jej drzwi i mijam Dennisa, który śpi jak zabity, telewizor maluje jego zwiotczałą twarz na niebiesko.

W swoim pokoju otwieram dolną szufladę – tę, która się zacina i wymaga mojego wieloletniego szarpnięcia. Profil agencji leży pod złożonym swetrem, dokładnie tam, gdzie go zostawiłam.

Moje zdjęcie, historia medyczna, opinia psychologiczna – wszystko sprowadzone do zalaminowanego prostokąta, który nazywa mnie świetną kandydatką. Ostatni poród: dwa lata temu, zdrowy chłopiec, osiem funtów i cztery uncje.

Wyciągam telefon i wpisuję adres strony z pamięci. Strona ładuje się po kawałku – stockowe rodziny uśmiechające się do nikogo, slogan czcionką droższą niż całe moje konto.

Mój profil wciąż tam jest, wyszarzony, nieaktywny. Jeden niebieski przycisk na dole, cierpliwy i czekający, jakby zawsze wiedział, że wrócę: Aktywuj profil .

Siedem trzydzieści dwa na koncie, fundusz, który nie jest funduszem na studia, Dennis na kanapie, znamię Blythe jeszcze ciepłe pod moim kciukiem.

Mój palec zawisa.

The Boy with Her Eyes

The Boy with Her Eyes

30 Rozdziały

close

book

30

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101