
Opis
Z powodu nadmiernego upojenia alkoholowego Zara przypadkowo spedzila jedna noc z mezczyzna, o ktorym zawsze marzyla - Lucasem Blackwoodem. Niestety, Lucas gardzil Zara za to, ze ,,rozlozyla przed nim nogi", a po zrujnowaniu swojego wieloletniego zwiazku zareczynowego grozil jej. Sytuacja stala sie jeszcze bardziej skomplikowana, gdy Zara zaszla w ciaze, a Lucas byl zmuszony sie z nia ozenic. Po slubie Lucas postanowil ukarac Zare za zrujnowanie mu zycia. To bylo malzenstwo bez milosci, jednak gdy tylko Zara poprosila o rozwod, Lucas zdal sobie sprawe, ze ta kobieta zdobyla miejsce w jego sercu. Stal sie zazdrosny o swoja przyszla byla zone, a ich pozbawione uczuc malzenstwo przerodzilo sie w piekna historie milosna.
Rozdział 1
Mar 21, 2026
Perspektywa Zary
Razem z moją przyjaciółką Antoinette usiadłam na stołkach w przyciemnionym barze. Żywa muzyka pulsowała w powietrzu, a brzęk szklanek uświadomił mi, że jestem w idealnym miejscu, by się zrelaksować i odprężyć.
Zamówiłyśmy drinki, a Antoinette zaczęła opowiadać o mężczyznach. Gdy ciepło alkoholu zaczęło przenikać moje żyły, śmiech przychodził z łatwością, a troski topniały jak śnieg na wiosnę. Bawiłyśmy się przy drinkach, dopóki nie odwróciłam się i nie zobaczyłam mężczyzny, który właśnie wszedł do baru.
To był Lucas Blackwood, mój największy obiekt westchnień od czasów studiów. Serce niemal mi zamarło, gdy obserwowałam, jak wchodzi, a jego przygaszone oczy omiatają wzrokiem salę. Wyglądał na zmęczonego i smutnego! Nigdy wcześniej nie widziałam go tak smutnego, więc zastanawiałam się, co się stało.
"Zara, wszystko w porządku?" – głos Antoinette był odległym szeptem, a jej słowa ścierały się z podekscytowanym łomotem mojego serca.
"T-tak, w porządku," wykrztusiłam, a mój głos zdradzał adrenalinę buzującą w moich żyłach.
Potem znów zerknęłam w jego stronę. Lucas usiadł na końcu baru. Gdy kelner przyniósł mu drinka, wpatrywał się w niego. Przez chwilę jego napój pozostawał nietknięty przed nim. Chociaż nigdy nie miałam szansy zdobyć jego serca, myśl o tym, że jest przygnębiony, dręczyła mnie jak swędzenie, którego nie da się zignorować.
"Zara! Patrz!"
Zaskoczył mnie głos Antoinette, a ona mimochodem wspomniała, że widzi Lucasa w barze. Po prostu się uśmiechnęłam, bo nie chciałam, by wiedziała, że obserwuję go od chwili, gdy się pojawił.
"To twoja szansa, dziewczyno. Idź i porozmawiaj z Lucasem. Wygląda na to, że jest sam," zasugerowała Antoinette.
"Nie ma mowy," odmówiłam, bo wiedziałam, że Lucas ma dziewczynę – modelkę o imieniu Giselle – i nie chciałam flirtować z zajętym mężczyzną. "A ty?" zapytałam ją kilka minut później.
"Nie martw się o mnie. Zapomniałaś, że ten bar należy do mojego kuzyna? Nie będę sama," zapewniła mnie.
Przez chwilę przerażała mnie myśl o podejściu do Lucasa. Minęło sporo czasu odkąd się widzieliśmy i bałam się, że odprawi mnie jednym ruchem ręki. Zawsze taki był, kiedy odprawiał kogoś w swojej obecności. Uważałam, że to byłoby żenujące!
"Zaraz wracam," wymamrotałam do Antoinette, a wtedy moje nogi poniosły mnie do przodu, zanim zdążyłam się dwa razy zastanowić. Alkohol dodał mi odwagi i sprawił, że w tym momencie czułam się niepokonana. Bez dalszych ceregieli usiadłam na stołku obok Lucasa.
"Zara Delafontaine? Co ty robisz?" zapytał.
Zaskoczył mnie, gdy zwrócił się do mnie pełnym imieniem i nazwiskiem. Więc mnie zapamiętał. "Cześć, Lucas Blackwood," zamruczałam, czując, jak uśmiech rozciąga mi usta. Wtedy jego wzrok oderwał się od drinka i skierował na mnie.
"Proszę, odejdź," powiedział stanowczo.
"Wszystko w porządku?" zapytałam, a serce biło mi tak głośno, że byłam pewna, iż musi to usłyszeć.
"Niezbyt. Po prostu ciężki dzień, ale dam sobie radę. Potrzebuję tylko drinka albo kilku," odparł.
"Nie masz dziś szczęścia? Przypadkiem jestem ekspertką w odwracaniu kiepskich dni," oznajmiłam mu, a z jego ust wydobył się cichy śmiech.
"Jesteś sama?" zapytał po łyku drinka.
"Nie, jestem z Antoinette, ale coś jej wypadło i poszła przede mną," skłamałam, więc gdy rozejrzał się po barze, poczułam się nerwowo. Kiedy zmrużył oczy, miałam ochotę zerknąć w stronę, gdzie wcześniej siedziałyśmy z Antoinette. Na szczęście kobiety tam nie było. Pewnie poszła porozmawiać z kuzynem.
W miarę upływu nocy rozmawialiśmy z Lucasem, a ja bezwstydnie z nim flirtowałam. Bar wokół nas rozmył się w tło, gdy zatonęliśmy w rozmowie. Noc przybrała nieoczekiwany obrót przez nadmiar alkoholu.
Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, a z każdą chwilą moje serce ożywało coraz bardziej. Potem, gdy rozmowa stała się głębsza, moja dłoń niepostrzeżenie powędrowała na jego udo. Był to subtelny, niemal nieświadomy dotyk. Jego spojrzenie zamigotało, a wyraz twarzy nagle stał się trudny do rozszyfrowania. Po tym delikatnym geście poczułam, że coś się w nim zmieniło i wyczułam między nami napięcie.
"Chodźmy," powiedział nagle, chwytając mnie za rękę.
Wahałam się, by pozwolić mu poprowadzić mnie w stronę wyjścia z baru przez Antoinette, ale potem zrozumiałam, że nie dostanę drugiej szansy na bycie z Lucasem Blackwoodem. Więc poszłam za nim, nie oglądając się za siebie ani nie martwiąc się o Antoinette.
Gdy wyszliśmy z baru, zaprowadził mnie do swojego samochodu. Nie pytałam o motywy i weszłam do auta, gdy tylko otworzył mi drzwi. Zanim odjechał, spojrzałam na niego i natychmiast zachwyciła mnie jego wyrzeźbiona linia szczęki.
Światła miasta malowały smugi kolorów na nocnym niebie, a ja nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że wszystko to jest tylko snem, bo było zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Potem silnik zamruczał i odjechaliśmy.
Kilka chwil później dotarliśmy do imponującego penthouse’u, a on pomógł mi wysiąść z samochodu. Zaprowadził mnie do swojej prywatnej przestrzeni!
"Wejdź!" — jego głos był głęboki, kiedy mnie zaprosił.
Co się ze mną dzieje? Dlaczego jego głęboki głos sprawia, że moje serce bije szybciej? Pchnęłam drzwi i weszłam do środka, natychmiast urzeczona luksusem tego miejsca. Mój wzrok zatrzymał się na aranżacji pokoju. Jego mieszkanie było wręcz olśniewające!
"Lucas, kiedy twój głos stał się taki głęboki?" zapytałam, podchodząc w stronę ogromnego łóżka.
Delikatne oświetlenie pozwalało mi dostrzec bogate meble i przepych samego łóżka. W powietrzu unosił się intensywny, męski zapach. To był aromat, który zawsze w nim uwielbiałam, lecz nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że przez te wszystkie lata nie zmienił wody kolońskiej.
"Lucas," wyszeptałam jego imię, zbliżając się do łóżka, ale przez alkohol, który wcześniej wypiłam, nagle poczułam, że robi mi się gorąco. Bez zastanowienia zaczęłam poprawiać ubranie, by choć trochę się ochłodzić.
Znów spojrzałam wokoło, ale tym razem moją uwagę przykuł dźwięk płynącej wody. Kiedy zdążył wyjść do łazienki? Byłam tak pogrążona w myślach, że nie zauważyłam, kiedy Lucas wyszedł się wykąpać. Na mojej twarzy pojawił się figlarny uśmiech, gdy czekałam na niego.
Po kilku minutach oczekiwania z łazienki wyłoniła się wysoka, oszałamiająco przystojna sylwetka. Stonowane światło podkreślało jego wyrzeźbione mięśnie klatki piersiowej, błyszczące od kropelek wody. Był naprawdę widokiem, na który można było patrzeć bez końca, a jego wzrok natychmiast utkwiony był we mnie.
"Jest mi gorąco... Chcę się rozebrać," moje usta rozchyliły się lekko, a słowa wypłynęły niespodziewanie, zaskakując nawet mnie samą.
Nie potrafiłam pojąć, dlaczego nagle poczułam, jakby moje ciało płonęło. Potem, jakby we mgle, osunęłam się na podłogę. Przez zamglenie ujrzałam, jak odrzuca ręcznik, ukazując mi siebie w całej nagości. Natychmiast wyciągnął do mnie rękę, by mi pomóc wstać.
"Lucas," wymamrotałam, a moja ręka instynktownie oplotła jego szyję.
"Odpocznij przez kilka minut. Odwiozę cię później do domu. Może chciałabyś się wykąpać? Jesteś spocona," zauważył.
"Tak, proszę," odpowiedziałam, pozwalając mu zaprowadzić się do łazienki na zimny prysznic.
Mimo wszystko zimny prysznic nie pomógł. Nadal byłam pijana. Gdy wyszłam z łazienki, subtelny aromat wina mieszał się ze słodką wonią wieczornego powietrza. Kiedy spojrzałam na niego, wszystko wydawało się zamglone i nierealne. Zamęt ogarnął moje myśli i miałam trudności ze zrozumieniem sytuacji.
"Hej, co robisz?" zapytał.
Chciałam odpowiedzieć, ale mój umysł był rozedrgany od wrażeń i trudno mi było sformułować spójną odpowiedź. Słyszałam jego słowa, ale brzmiały jak z innego świata. Z moich ust wyrwał się chichot, kiedy starałam się skupić na jego twarzy, a moje zmysły wyostrzył upajający nastrój.
"Co ty teraz robisz?" zapytał ponownie.
"Jest mi niewygodnie i gorąco, Lucas," odpowiedziałam, a mój głos był ledwo słyszalny. Pochyliłam się, wtulając twarz w jego pierś, a dziwne uczucie ulgi ogarnęło mnie. Z zamkniętymi oczami pozwoliłam ponieść się chwili. Kiedy spojrzał na mnie z góry, przywarłam do niego, w milczeniu pragnąc jego dotyku.
"Jesteś pijana, Zaro," zauważył.
Moje ciało było rozpalone, a alkohol krążył w moich żyłach niczym płynny ogień. Miałam wrażenie, jakby moje myśli rozrywały się w różnych kierunkach i z trudem próbowałam je poskładać.
"Pocałuj mnie, Lucas," poprosiłam, a słowa wypłynęły bez zastanowienia. "Proszę, Lucas Blackwood, zróbmy to," wymamrotałam.
"O Boże, kobieto! Jesteś pewna?"
Kiwnęłam głową w odpowiedzi i zanim się zorientowałam, byłam przyciśnięta do niego, a on natychmiast zdobył moje usta namiętnym pocałunkiem. Świat wokół nas zdawał się nie mieć znaczenia, gdy Lucas i ja dzieliliśmy ten elektryzujący pocałunek.
To było tak, jakby czas się zatrzymał i liczyło się jedynie uczucie jego ust na moich. Nasze wargi poruszały się w pełnym pasji tańcu, a ja postanowiłam oddać wszystko Lucasowi Blackwoodowi.
Jego dotyk był jednocześnie czuły i namiętny, kiedy palcami wyznaczał ognistą ścieżkę na mojej skórze, pozostawiając za sobą dreszcz emocji. Moje serce waliło w rytmie narastających uczuć. Gdy pogłębił pocałunek, każdy nerw w moim ciele ożył. Moje palce odnalazły jego włosy i przyciągnęłam go do siebie, jakbym chciała zjednoczyć z nim swoją duszę.
"Chcę cię, Zaro," powiedział, gdy mnie puścił.
"Jestem cała twoja, Lucasie," odpowiedziałam i wtedy otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia, uświadamiając sobie, że już jesteśmy w łóżku.
Był nade mną, a jego nogi próbowały rozsunąć moje. Kiedy się poddałam, ponownie zdobył moje usta, zanim wszedł we mnie. Skrzywiłam się z bólu przy jego wtargnięciu, a on również był zaskoczony, dowiadując się, że jestem jego pierwszą.
"Kocham cię, Lucasie," powiedziałam, znosząc dyskomfort jego obecności we mnie.

The Contract Wife: A One Night Stand Billionaire Romance
63 Rozdziały
63
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101