The Cruel Emperor’s Bride autor Nina Soelian

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Romance
/
The Cruel Emperor’s Bride
The Cruel Emperor’s Bride

The Cruel Emperor’s Bride

Passion Exclusives

dot

Romans

dot
eye

500

Opis

Jestes moja. Nie z wyboru, nie z przeznaczenia-z podboju. Przez krew, ktora przelala twoja dynastia, i przez lancuchy, ktore zaciagneli na moim ludzie. Pojmalem cie, bys cierpiala, by ostatnia Sloneczna Ksiezniczka upadla u mych stop i zrozumiala, ze wasza linia zostala nareszcie zgladzona... Nocny Imperator Kaedan bierze Ariakse jako swoja niewolnice, by stary okrutny czyn odplacic nowa krzywda, wierzac, ze zlamie sie jak kazdy wrog przed nia. Jednak dziewczyna, ktora wiaze runicznym obrozem, odmawia poddania sie. Rzuca mu wyzwanie, pomaga mu zachowac rownowage w szalenstwie, ktore ukrywa, i staje sie jedynym swiatlem, ktorego nie potrafi zgasic. Na dworze opartym na strachu i zemscie potworny krol i pojmana ksiezniczka sa zmuszeni do niebezpiecznej bliskosci-bliskosci, ktora grozi rozplataniem jego nienawisci, odslonieciem jej mocy i rozpaleniem zakazanego przyciagania, przed ktorym zadne z nich nie zdola uciec.

Obsesja
Wampir
Zemsta
Sombra romantyczny
Alfa Męski
Wymuszona intymność

Rozdział 1

Dec 5, 2025

Krwawy Dwór ociekał dekadencją.

Kadzidło wiło się fioletowymi wstęgami ku kopulastemu, obsydianowemu sklepieniu, gdzie łańcuchy srebrnych księżyców pobrzękiwały cicho przy każdym podmuchu gorąca z kadzielnic. Aksamitne poduszki leżały rozrzucone niczym rozlane wino na czarnym marmurowym podłożu. Szlachetni wampirzy arystokraci wylegiwali się w małych grupkach, głaszcząc gardła zakolczonych niewolników haremu, tak jak rozpuszczone dzieci bawią się swoimi pupilami.

A w samym centrum tego wszystkiego—

Kaedan Draven.

Nocny Cesarz spoczywał na tronie, jakby został wyrzeźbiony wyłącznie dla łuku jego kręgosłupa. Obsydianowe skrzydła subtelnie rozpościerały się za nim—nie całkiem widoczne, nie całkiem ukryte. Jego palce spoczywały leniwie na zakrzywionym podłokietniku, podczas gdy prawy but przyciskał zaborczo udo kobiety klęczącej u jego boku.

Seren.

Złotoskóra, owinięta jedwabiem, niebezpiecznie piękna. Pochylała się ku naciskowi jego buta, jakby to było błogosławieństwo. Jej wargi lekko się rozchyliły, oddech drżał. Trzymała wzrok spuszczony, lecz duma promieniała z każdego drżenia jej sylwetki—duma, że klęczy najbliżej niego. Duma, że jest faworyzowana.

Za tronem stał Riven Vail, wyższy niż większość cieni, z rękoma skrzyżowanymi, szczęką wykutą w kamieniu. Jego obroża była z żelaza, nie ze złota, a pozycja stanowiła zarówno nagrodę, jak i broń.

Dwór brzęczał szeptami.

— Mówią, że znalazł nową—

— Prezent z popiołów—

— Ostatnia z linii Słońca—

— Księżniczka zamieniona w niewolnicę…

Seren zesztywniała z ledwie dostrzegalną irytacją, jej palce zacisnęły się na bucie Kaedana. On nie spojrzał na nią. Nie zwracał uwagi na nikogo. Po prostu wypuścił cienką strużkę zimnego powietrza, leniwie, znudzony, czekając.

Czekając na widowisko, które kazał przygotować.

Rozległ się rytm krwistego bębna. Ogromne żelazne wrota na końcu sali zatrzęsły się.

Arystokraci wychylili się do przodu. Niewolnicy haremu zesztywnieli na poduszkach. Seren uniosła podbródek o ułamek, wyczuwając zmianę w powietrzu.

Oczy Rivena zwęziły się, błysnęło w nich ostrzeżenie srebra.

Kaedan wreszcie się uśmiechnął.

— Wprowadźcie ją — przeciągnął.

Drzwi rozwarły się z hukiem.

Dwóch strażników zatoczyło się do sali, niemal pochłoniętych przez oślepiający blask pomiędzy nimi. Cały dwór syknął na widok światła—nienaturalnego światła Słońca, które wciąż oblepiało ją niczym dogasające żagwie.

Ariaxa Solen.

Ostatnia Księżniczka Słońca.

Jej nadgarstki skute były za plecami runicznym żelazem, które syczało przy każdym dotknięciu skóry. Jej suknia—niegdyś ceremonialna—była rozdarta wzdłuż kręgosłupa, zwisała na jednym ramieniu w strzępach. Jej kolana szorowały po marmurze, gdy zmuszano ją do powolnego posuwania się naprzód.

Westchnięcia. Przez harem przeszedł szept:

— Pomiot Słońca.

— Morderczyni.

— Spaliła nasze rodziny…

— W końcu klęka…

Ariaxa uniosła głowę mimo ciężaru łańcucha, który ciągnął ją do przodu. Jej oczy płonęły złotem.

Kaedan powstał z tronu, jakby budził się z przyjemnej drzemki.

— Zatrzymać ją tam — rozkazał miękko.

Strażnicy stanęli. Ariaxa została zmuszona do uklęknięcia. Marmur wgryzł się w jej kolana. Jej oddech był ostry i poszarpany, nie ze słabości—a z furii, której nie śmiała okazać.

Kaedan zszedł z podwyższenia powoli… celowo… każdy krok odbijał się echem jak sędzia zbliżający się do skazańca.

Seren patrzyła na niego z ciemną żądzą. Riven pozostał nieruchomy, nieczytelny.

Kaedan dotarł do Ariaxy i przykucnął. Nie dotknął jej. Przechylił głowę, jakby studiował rzadki okaz bestii.

— Więc — mruknął, jego głos był chłodnym aksamitem — Księżniczka Słońca żyje.

Ariaxa spojrzała na niego wściekle. — Zabij mnie i skończ z tym.

Kaedan zachichotał. Nisko. Okrutnie. Z rozbawieniem.

— O nie — wyszeptał — nie, nie, nie. Śmierć to dla ciebie zbyt łaskawe.

Wyjął obrożę z wewnętrznej kieszeni płaszcza: czarne metalowe okucie wysadzane żywymi runami pulsującymi niczym żyły.

Cały dwór zamilkł. Wargi Seren rozchyliły się z szoku. Wyraz twarzy Rivena drgnął—coś ciemnego, coś niechętnego.

Ariaxa zesztywniała. — Nie dotykaj mnie.

Kaedan pochylił się tak blisko, że poczuła chłód jego oddechu na gardle.

— Małe słońce — wyszeptał — zrobię znacznie więcej niż dotknę.

KLIK. Zatrzasnął runiczną obrożę na jej szyi.

Ból eksplodował w niej niczym błyskawica. Zawyła, wygięła się na marmurze. Dwór zawył w dzikim triumfie. Seren uśmiechnęła się—wolno, zawadiacko. Dłonie Rivena zacisnęły się za jego plecami, aż żelazo jęknęło.

Kaedan powstał płynnie i odwrócił się do widowni.

— Oto — ogłosił, a jego głos rozbrzmiał po sali — ostatnia dziedziczka Królestwa Słońca. Spalona, pokonana, klęcząca na moim dworze.

Wyciągnął dłoń w kierunku Ariaxy, nie dotykając jej, po prostu prezentując ją wszystkim.

— Jest moim osobistym naczyniem zemsty. Jej ród zniszczył mój. Jej ojciec wyrył blizny na moich plecach. Jej ludzie zniewolili moją matkę.

Jego oczy ponownie spoczęły na Ariaxie.

— A teraz — wyszeptał — klęczy przede mną.

Śmiech rozlał się po całym dworze falą. Ariaxa próbowała unieść podbródek. Obroża runiczna poraziła ją bezlitośnie. Padła na dłonie, drżąc.

Kaedan uśmiechnął się.

– Aby zademonstrować posłuszeństwo – kontynuował – sądzę, że potrzebna jest lekcja.

Pstryknął palcami.

– Seren. Riven. Chodźcie.

Seren podniosła się z kocią gracją, jedwabie opadały wokół jej ud. Podeszła do boku Kaedana, oczy błyszczały mroczną rozkoszą. Riven schodził po schodach niechętnie, z zaciśniętą szczęką, nie podnosząc wzroku na Ariaxę.

Spojrzenie Kaedana niebezpiecznie przesuwało się między Seren a Rivenem — nieme, drapieżne polecenie przebiegło przez powietrze jak ostrze.

Jego głos obniżył się do aksamitnej groźby.

– Pokażcie jej – wyszeptał – jak lojalni mi służą.

Seren posłuchała natychmiast.

Nie po prostu uklękła — spłynęła w dół jego ciała jak płynny jedwab, kręgosłupem wyginając się w geście, który był jednocześnie hołdem i bronią. Jej dłonie zaborczo przesunęły się po jego butach, podążając w górę powolnymi, wyćwiczonymi liniami, aż spoczęły powyżej jego kolan. Jej jedwabie rozsunęły się ledwie na tyle, by odsłonić więcej, niż pozwalała skromność.

Westchnienia rozeszły się po dworze. Zazdrosne szepty syczały spomiędzy innych niewolnic.

Za Kaedanem Riven poruszał się zupełnie inną energią — kontrolowaną, potężną, niechętną, lecz zniewoloną.

Położył dłonie na ramionach Kaedana, nie lekko, ale mocno, jakby uziemiał Cesarza... albo powstrzymywał siebie przed czymś gwałtownym. Jego oddech musnął bok szyi Kaedana w sposób, który sprawił, że pobliscy arystokraci niespokojnie poruszyli się w fotelach — zbyt intymne, by było komfortowe, zbyt znajome, by można było to zignorować.

Kaedan wypuścił powietrze powoli, jak człowiek, który rozmyślnie rozkoszuje się oddaniem mającym za zadanie prowokować.

Oddech Ariaxy zaciął się. Żołądek ściągnął się jej boleśnie, gdy usta Seren zawisły niebezpiecznie blisko uda Kaedana.

Jej paznokcie wbiły się w marmurową podłogę, gdy Riven pochylił się do przodu, jego usta były o centymetry od ucha Kaedana, oddech ciepły, kontrolowany, posłuszny.

Kaedan odwrócił głowę ku Ariaxie.

Nie leniwie. Nie okrutnie. Lecz z chłodną rozbawioną miną króla, który zdziera skórę, by zbadać kość pod spodem.

– Patrz.

To jedno słowo uderzyło ją mocniej niż obroża.

Seren wygięła się, przytulając jeszcze bliżej, jej policzek musnął kolano Kaedana w powolnym, pełnym czci geście, który wywołał falę aprobaty pośród szeptów. Palce rozłożyły się na jego udach w pokazie oddania, mającym wypalić zazdrość w skórę Ariaxy.

Oddech Rivena prześlizgnął się po gardle Kaedana.

Jego głos — niski pomruk — ledwie słyszalny.

Szept lojalności. Wyznanie poddaństwa. Przysięga służby. Arystokraci wybuchli mrocznym podnieceniem, pochylając się, by chłonąć widowisko.

Harem przyglądał się z otwartym głodem, niektórzy szeptali pochwały, inni z zazdrości. Łańcuchy zadźwięczały, gdy niewolnicy poruszyli się, nie mogąc oderwać wzroku.

Dłonie Ariaxy ślizgały się po marmurze. Serce łomotało jej boleśnie, zdradziecko. Jej przerażenie skręcało się w coś brzydszego — wściekłość, upokorzenie, obrzydliwie przyciągające uczucie, którego nie chciała nazwać.

Głos arystokratki przeciął salę jak zatruta strzała: – Popatrzcie na nią — nie może tego znieść.

Rozległ się ryk okrutnego śmiechu. Gorąco spaliło policzki Ariaxy. Ciało drżało jej ze wściekłości i wstydu. Nienawidziła Kaedana. Nienawidziła Seren. Nienawidziła obroży palącej jej skórę.

Ale najbardziej — nienawidziła, że Kaedan patrzył na nią prosto w oczy, gdy oni go dotykali.

Nie na Seren. Nie na Rivena.

Na nią .

Kaedan uniósł jedną rękę. Seren zamarła w pół ruchu. Jedno lekkie pstryknięcie palcami odprawiło ją, choć zawahała się u jego boku o ułamek sekundy za długo, łaknąc więcej.

Kaedan nie obdarzył jej spojrzeniem.

Riven odsunął się, lecz nie daleko — szczęka mu się zacisnęła, jakby powstrzymanie się kosztowało go wiele wysiłku.

Kaedan zszedł ostatni stopień naprzeciw Ariaxy, schylając się w powolnym, drapieżnym przysiadzie. Jego obecność wypełniła jej pole widzenia, wypierając dwór, harem, upokorzenie.

Dwa palce zahaczyły pod jej podbródek, zmuszając ją, by uniosła twarz.

Ariaxa gwałtownie nabrała powietrza.

Jego uścisk nie był delikatny. Jego oczy — bezdennie czarne, jak obsydian — nie miały w sobie litości, współczucia, łagodności.

Jedynie posiadanie. Jedynie furia. Jedynie zamiar. Jej oddech zadrżał w gardle jak uwięziony ptak.

Kaedan pochylił się bliżej, niemal muskając czołem jej czoło, jego żar dławił ją, upajał, przerażał. Jej puls bił dziko, zdradziecko i głośno, tak że zapewne mógł go usłyszeć.

– Twoje upokorzenie – wyszeptał, każde słowo powolne i zatrute – dopiero się zaczyna.

Jej serce zabiło gwałtownie. Kończyny jej drżały. Myśli się plątały. Oddech Kaedana musnął jej usta — wystarczająco blisko, by ją spalić, wystarczająco blisko, by zdominować jej zmysły, wystarczająco blisko, że cały dwór wstrzymał oddech.

Uniósł jej głowę jeszcze wyżej z okrutną precyzją, zmuszając ją, by patrzyła tylko w niego.

Jego głos stał się miękki, śmiertelnie groźny.

– Twoje cierpienie zacznie się tej nocy.

The Cruel Emperor’s Bride

The Cruel Emperor’s Bride

150 Rozdziały

close

book

150

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101