

Opis
Wolnosc z usmiechem. Czego nie wiedzieli? Byla ukryta dziedziczka najpotezniejszej rodziny mafijnej w Velmorrze. Teraz siedzi obok swojego prawdziwego ojca, Dona Matteo Corvattiego. A gdy Dante wchodzi, oczekujac blogoslawienstwa dla swojego nowego zycia, ona juz tam jest-spokojna, nieskazitelna, nietykalna. "Nazwales mnie nie do zapamietania," mowi mu. "Wzielam to do siebie." On ja odrzucil. Teraz to jej wszyscy musza sie podporzadkowac.
Rozdział 1
Jun 22, 2025
Wiedziałam, że jestem piękna. Dlatego nienawidzili mnie jeszcze bardziej.
„Wciąż udajesz jedną z nas?” – głos mojej szwagierki Alessii zabrzmiał za mną, gdy przechodziłam obok jadalni.
Jej matka Gianna nawet nie podniosła wzroku znad swojej espresso. „Myśli, że perły czynią ją królową.”
Przygryzłam język. Wychowano mnie, bym była cicho. Wychowano w cieniu. Don Vittorio mówił, że tak jest bezpieczniej—dla mnie. Powiedział mi kiedyś: „Jesteś czymś więcej, niż widzą. Pewnego dnia zadławią się tym, co zignorowali.”
Wyszłam za mąż za członka tej rodziny z powodów strategicznych. Nie rozumiałam wszystkiego, ale on tak. Nigdy nie nazywał mnie synową. Nazywał mnie chronioną. Ale reszta domu? Traktowali mnie jak mebel z pomalowanymi ustami.
„Nie zapomnij o serwetkach na galę,” dodała Alessia, rzucając mi listę, jakbym pracowała dla niej. Uśmiechnęłam się sztywno. „Oczywiście. Wszystko, by zadowolić prawdziwą księżniczkę.”
Korytarz pachniał polerowanym marmurem i starymi perfumami, mieszanką, która przylgnęła do kości domu. Za każdym razem, gdy obcasy odbijały się echem od podłogi, czułam się, jakbym wkraczała w życie, które nigdy nie było moje.
Mijałam portrety nieżyjących Morellich—mężczyzn o surowych oczach i jeszcze surowszych losach—i zastanawiałam się, czy oni też patrzyliby na mnie z pogardą.
Gianna nie musiała podnosić głosu, by mnie zranić. Robiła to spojrzeniem, zaciśnięciem ust, ruchem, którym strzepywała niewidzialny pyłek z markowej bluzki, gdy wchodziłam.
„Serwetki, Ario,” powiedziała chłodno, nawet nie patrząc znad kieliszka z kryształu. „Złożone jak łabędzie. Ufaj, że nawet ty dasz sobie z tym radę.”
„Mogłabym też zająć się planem stołów,” zaproponowałam ostrożnie.
Gianna w końcu uniosła wzrok, jej oczy były jak zimny metal. „Kochanie, tu nie chodzi o to, co potrafisz. Chodzi o to, od czego powinnaś trzymać się z daleka.”
Alessia prychnęła z boku, skrzyżowane ramiona jakby pozowała do okładki magazynu. „Nadal myśli, że ma tu coś do powiedzenia. To takie urocze.”
Przez obsługę przebiegł cichy śmiech—zbyt wystraszeni, by spojrzeć mi w oczy. Nie musieli. I tak wiedziałam, jak wyglądam—wypolerowana, opanowana, nie na miejscu.
Po południu dom huczał od menu, kryzysów kwiatowych, doboru win. Stałam sama przy dalekim stole, składając serwetki, gdy Alessia przeszła obok na obcasach.
„Nie zapomnij o ogonkach łabędzia,” powiedziała przesłodko. „Nie chcemy, żeby twój wielki wkład wyglądał niechlujnie.”
Perły na mojej szyi swędziały. A może to tylko ciężar udawania.
Pokojówka przemknęła obok mnie z tacą i szepnęła: „Nie powinnaś pozwalać, by tak cię traktowali.”
Uśmiechnęłam się uprzejmie. „Dlaczego nie? Jestem ich ulubioną więźniarką.”
Później minęłam gabinet mojego męża, Dantego. Drzwi były uchylone na tyle, by dźwięk mógł się wydostać.
„Och, Dante,” zaśpiewała Valentina słodko i zabójczo. „Nie mów, że naprawdę tęsknisz za swoją żoną z dobroczynności.”
Nie odpowiedział. Ale usłyszałam szczęk szkła. Jej. Nie jego.
Powinnam była odejść. Zamiast tego stałam tam, nasłuchując jak głupia. Jak żona. Nienawidziłam tej części siebie.
„Jest taka cicha,” mówiła dalej Valentina. „Jak lalka, której ktoś zapomniał nakręcić. Ładna, ale mało przydatna.”
Cofnęłam się. Perły wbiły mi się w gardło jak pętla.
Don Vittorio minął mnie później na korytarzu, laska miękko stukała o posadzkę. Zatrzymał się przy mnie bez słowa.
Potem skinął głową. Tylko tyle.
To było jedyne prawdziwe uznanie, jakie dostałam przez cały dzień. I jakoś—to wystarczyło, by dalej oddychać.

The Don’s Discarded Wife
30 Rozdziały
30
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101