
Opis
Kiedy Sanaya Johnson dolaczyla do ReefWood Inc. jako dyrektor generalny, osobista sekretarka Lancelina Eusteina, malo wiedziala, ze jej zycie mialo sie zmienic na zawsze. Jako Scribt, czlowiek posiadajacy wiedze o niesmiertelnym swiecie, musiala ciagle utrzymywac rownowage miedzy dwoma swiatami, jednoczesnie skrywajac swiat niesmiertelny przed najblizszymi. Ale klopoty pojawiaja sie, gdy sam Lancelin interesuje sie Sanaya, zainteresowanie, ktore zagraza jej zdolnoscia utrzymania kontaktu z rzeczywistoscia. Lancelin od wiekow zyje wsrod ludzi, ale nikt jeszcze nigdy nie kusil go tak, jak jego mala sekretarka, nawet nie probujac. Jest zdeterminowany, by zdobyc ja za wszelka cene, tylko zeby skosztowac zakazanego owocu. Ale Sanaya miala juz zlamane serce i trudno jej zaufac kolejnemu mezczyznie, zwlaszcza Inkubusowi, ktory ma zostac przyszlym Krolem Inkubusow. Ale gdy zaczynaja sie zakochiwac w sobie nawzajem, przeszlosc zaczyna ich nekac w najbardziej niespodziewany sposob. A wraz z nadchodzacym koronowaniem Lancelina, czy bedzie w stanie utrzymac Sanaye przy sobie, gdy caly swiat chce ich rozdzielic?
Rozdział 1
Dec 10, 2024
Słownik
Acelin Billard-Dawny Książę Inkubusów. Starszy brat Lancelina.
Alina- Człowiek zmieniony wampir. Żona Ericka i królowa wampirów.
Starożytni- Piątka najpotężniejszych magów na świecie, którzy stworzyli wymiary. Byli to Tuhin, Alexander, Pallatos, Verna i Shinou.
Asmara-Sucubus.
Aqua-Bezwzględni zmieniacze wody. Gatunek, wygląd i charakterystyka nieznane.
Chrone-Lider gromady Magów.
Gromada-Grupa magów mieszkających razem, zazwyczaj składająca się z trzynastu rodzin.
Mroczna Rada- Rada składająca się z wszysktich królów i królowych jedenastu wymiarów. Wypełnia zadanie utrzymania pokoju między wymiarami i rozwiązywania konfliktów międzywymiarowych.
Wymiary-Równoległe światy/wszechświaty. Ogółem istnieje jedenaście i pół wymiarów.
Erick Stayton- Król wampirów, członek Mrocznej Rady i mąż Aliny.
Inkubus-Demony, które żywią się energią życiową ludzi poprzez seks.
Kenna Stayton- Matka Ericka i poprzednia królowa.
Lancelin Eustein- Król Inkubusów.
Magowie-Bezśmiertelni, którzy potrafią czerpać moc z zasobów ziemi i zaklinać czary.
Miaka Weller- Król Demonów.
Nathaniel Eustein- Były Król Inkubusów.
Portale- Magiczne przejścia między wymiarami. Mogą występować naturalnie lub być tworzone przez magów.
Sanctium- Spokojny wymiar, w którym zamieszkują wszyscy królowie i królowe Mrocznej Rady. Neutralne terytorium.
Scribt-Służący/sekretarz pracujący dla inkubusa.
Kraina Cieni-Wymiar nieukończony. Nikt nie wie, co jest w środku ani czy tam przebywają jakieś istoty.
Wampir-Bezśmiertelni, którzy piją krew.
Valroy Stayton-Ojciec Ericka i były Król Wampirów.
Valleria Eustein- Była Księżna Inkubusów.
Prolog:
P.O.V Acelina
Oglądałem zachód słońca nad rzeką Hudson, panoramę zamieniającą się z jasnego topiącego się złota na ciemną indygo, kiedy gwiazdy rozświetlały się jedna po drugiej, jak świetliki ożywające do życia.
Nowy Jork zawsze intrygował nadnaturalne istoty. Nie tylko był pełen nadmiaru energii życiowej, ale sam pośpiech codziennego życia przeciętnych ludzi pozostawiał mało czasu na spekulacje. To był ogromną przewagą dla nadprzyrodzonych istot.
Nikt się nie przejmował, gdy ktoś wracał do domu o piątej rano. Nikt nie zadawał pytań, gdy nastolatek, ledwo dorosły, wsiadał do luksusowego samochodu z obcym człowiekiem, prawie nic nie nosząc, a mimo to błyskając jaśniej niż słońce. I co najważniejsze, było nieograniczone źródło świeżej krwi. Ludzie byli przyciągani do Nowego Jorku jak ćmy do płomienia.
"Panie?"
Welwetowe wypolerowane głos obudził moją uwagę na ciemnowłosą kobietę stojącą za moim biurkiem. Miała na sobie białą koszulę z długim rękawem i różową ołówkową spódniczkę, odsłaniając długie, smukłe nogi na długości kilometrów. Jak zawsze, miała spięte włosy w ciasnym koczku na czubku głowy, bez ani jednego wyłupiaste włosa, choć było już siódma wieczorem. Jej złoto-oliwkowa cera lśniła pod sztucznym światłem na moim biurku, a usta miała piekielnie czerwone, wystarczająco kuszące mnichów do popełnienia grzechu.
Ale odkąd poznałem Sanayę Johnson, nigdy nie okazywała zainteresowania mną ani żadnymi moimi przyjaciółmi lub członkami rodziny, którzy odwiedzali moją firmę. Może dlatego, że była odporna na nasz nadprzyrodzony urok, może dlatego, że dokładnie wiedziała, kim jesteśmy i jak niebezpieczne jest dla niej mieszać się z nami. Albo może udawała trudną do zdobycia w najbardziej fascynujący sposób, jaki znałem. Kto wie? Ta kobieta pełna była tajemnic, które kusiły mężczyzn do prób rozwiązania ich. Ale odkąd ją znałem, Sanaya Johnson była szczęśliwie samotna przez ostatnie pięć lat, odkąd pracuje dla BlueStar.
"Tak?" odpowiedziałem, widząc że trzyma swój planer w rękach.
"Rezerwacja na kolację jest za godzinę w twojej ulubionej restauracji, a masz odebrać swoją randkę za trzydzieści pięć minut. Lista win i menu kolacji zostały już zamówione zgodnie z twoim i pani James gustem." Sanaya podniosła okulary do czytania za pomocą smukłego palca, kontynuując wyliczenia. "Zajęłam się ewentualnymi zmianami na ostatnią chwilę w twoim harmonogramie, a penthouse w The PinkStone Villa zarezerwowałem na cały weekend. Poinformowałam też personel sprzątający, aby odpowiednio spakowali twoje rzeczy. Wszystko jest gotowe i czeka w twoim samochodzie."
"Dziękuję, Sanaya." Uśmiechnąłem się grzecznie do kobiety, której na przestrzeni ostatnich pięciu lat przychodziłem podziwiać. "To naprawdę była przyjemność mieć cię tutaj."
"To ja powinienam ci dziękować, panie, za to, że mi ufasz, mimo moich wad." Sanaya lekko skłoniła głowę w znak szacunku.
Wady? Nie sądziłem, że ma jakiekolwiek, ale nie podważałem jej. Sanaya była jedną z niewielu osób, które znały naszą tajemnicę i pracowały zgodnie z tym, aby ułatwić nam życie. Przez lata miałem kilka sekretarek, ale żadna z nich nie była tak skuteczna jak Sanaya. Ciężko byłoby mi ją obserwować, kiedy za tydzień skończyć się będzie jej umowa z naszą firmą. Ale Sanaya musiała przejść do firmy mojego brata, i była to decyzja, z którą byłem całkowicie zadowolony.
"Czy przeczytałaś pliki dotyczące mojego brata?" zapytałem, gdy sięgnąłem po moją marynarkę z powrotem na oparciu krzesła, a Sanaya natychmiast podbiegła, żeby mi ją założyć.
"Tak. Byłam bardzo dokładna we wszystkich dostarczonych szczegółach." Sanaya odpowiedziała, odstawiając się na bok. "Ale podejrzewam, że jest o nim dużo więcej niż wynika z tego pliku."
"Pamiętaj, aby go obserwować i obserwować go na własne oczy. Lance jest znany z bycia dość trudnym, kiedy tego chce." Ostrzegłem, przypominając sobie długą listę sekretarek, które zwolnił w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
"Oh, nie martw się, panie. Będę czujna i zwrócę uwagę na wszystko."
Nie miałem wątpliwości co do tego. Sanaya była zawsze bardzo spostrzegawcza i miała skłonność do zauważania najdrobniejszych szczegółów, które nawet ja nie zdołałem zauważyć. To właśnie sprawiało, że była tak skuteczna i cenna.
Uśmiechnąłem się, dając Sanayi wcześniejszą odprawę i wyszedłem z mojego biura. Będzie interesująco zobaczyć, jak nieukrotniony Lancelin i Sanaya Johnson wezmą się za siebie. Mój brat od dawna był w złym humorze, odkąd pamiętam, ale zawsze był bardzo spostrzegawczy w stosunku do Sanayi, gdy tylko mieli okazję stanąć twarzą w twarz, co nie zdarzało się zbyt często. Ale teraz lepiej jej uważać, bo jedno było pewne - Sanaya to niezwykła kobieta. Stworzona do wielkich rzeczy, a jej podróż dopiero się zaczyna.

The Incubus's Secretary (The Dark Council Series Book 2)
66 Rozdziały
66
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101