
Opis
Bycie kelnerka w New Jersey nie bylo wlasciwie wymarzona praca dla Analeiny, zawsze marzyla o nowej mozliwosci lub przygodzie. Ale wiesz, jak mowia, uwazaj na to, o co prosisz. Kiedy Analeina przypadkowo rozlala goraca kawe na jednego z najprzystojniejszych miliarderow i kawalerow z New Jersey, Jaxona Terrace'a, nie spodziewala sie, ze to bedzie jej szansa...
Rozdział 1
Apr 13, 2026
*Z perspektywy trzeciej osoby*"Zamówienie dla stolika 3!""Dzień dobry, nazywam się Lisa i będę waszą kelnerką na dzisiaj!""Zamówienie na wynos 319!""Kelnerka potrzebna przy stoliku 5!""Zamówienie dla stolika 7!"To tylko przedsmak godziny szczytu w Luigi's, jednej z najpopularniejszych kawiarni w New Jersey. Biorąc pod uwagę, że były wakacje, miejsce było pełne rodzin i nastolatków chcących szybko coś zjeść. Praca na długie zmiany w Luigi's nie wydawała się długa latem. Bycie na nogach od momentu, gdy przekraczasz próg, aż do zamknięcia. Luigi's przyciąga stałych klientów z klasy niższej i średniej, a raz na jakiś czas pojawia się jakaś gwiazda, ale nic zbyt wyjątkowego. To zawsze było to samo dziewięć do piątej.*Z perspektywy Any*"Hej Harry, jak się dzisiaj ma stary człowiek w tobie?" przywitałam jednego z naszych stałych klientów z uśmiechem."Jak zwykle, Ana." Zaśmiał się."Pozwól, że zgadnę, weźmiesz to, co zawsze?" odpowiedziałam z lekkim uśmiechem."Czy musiałaś pytać?" odpowiedział, a ja z ostatnim uśmiechem odwróciłam się, by złożyć jego zamówienie.Stałam przy kasie, gdy do kawiarni weszło pięciu mężczyzn i wszystko ucichło.Tony, nasz menedżer, zauważył zmianę atmosfery i spojrzał znad lady, by zobaczyć, co się dzieje.Mężczyźni podeszli prosto do stolika, najdalej od tłumu, i usiedli bez słowa.Tony odchrząknął i dał znak, by wszyscy wrócili do pracy.Spojrzałam na mężczyzn i moje oczy natychmiast spotkały się z dwoma parami ciemnoniebieskich oczu, a gdy nasze spojrzenia się spotkały, odwróciłam wzrok.Złożyłam zamówienie Harry'ego, gdy Tony podszedł do mężczyzn.Gdy krążyłam po kawiarni, czyszcząc stoliki i przyjmując zamówienia, mężczyźni zamówili tylko napoje, rozmawiali cicho między sobą przez chwilę, a potem wstali i wyszli, zostawiając stodolarnowy banknot na pokrycie wydatków.Gdy tylko wyszli za drzwi, wróciła żywa atmosfera, a wkrótce ci dziwni mężczyźni zostali zapomniani.Czas galopował, a w końcu Lisa i ja wychodziłyśmy z Luigi's."Hej, chłopaki i ja idziemy na kilka drinków, chcesz dołączyć?" zaproponowała Lisa.Uśmiechnęłam się, ale uprzejmie odmówiłam "Nie, dziękuję, jestem w porządku.""Och, no dalej Ana, w końcu będziesz musiała wyjść z tej swojej skorupy i naprawdę nawiązać kontakt z innymi ludźmi." Jęknęła Lisa."Nawiązuję kontakt z innymi ludźmi." Szybko się broniłam."Okay, mówienie wyuczonych kwestii do klientów każdego dnia to nie jest nawiązywanie kontaktu, ani krzyczenie na postacie na ekranie telewizora. Serio Ana, jesteś piękną dziewczyną. Wiesz, Jose ma na ciebie oko, ale za każdym razem, gdy próbuje z tobą porozmawiać, uciekasz. Musisz przestać być tak nieśmiała i dziwna." Mówiła Lisa."Rozumiem, zaufaj mi, naprawdę, i spróbuję, tylko nie dzisiaj, okay? Jestem zmęczona." Odpowiedziałam, czując się trochę przygnębiona."Dobrze. Okay, widzimy się jutro, okay?" Powiedziała Lisa, całując mnie w policzek, a potem się odwróciła i odeszła.Gdy tylko zniknęła, westchnęłam i skierowałam się do swojego samochodu, miała rację, musiałam przestać być tak nieśmiała.Gdyby tylko istniał sposób, by przezwyciężyć moją nieśmiałość, stać się pewną siebie i odważną. Gdybym tylko mogła znaleźć odwagę, by chodzić z podniesioną głową, flirtować z tym facetem i w końcu zgodzić się na randkę.O, jak bardzo bym chciała.Z potrząśnięciem głową i lekkim uśmiechem, odpaliłam samochód i pojechałam do domu, na wygodny wieczór z gorącą czekoladą i późnonocnymi komediami.Następnego dnia, przybyłam do pracy wcześnie rano, gotowa zobaczyć, co dzień dla mnie przygotował. To był zwykły dzień, pełen stałych klientów i hojnych napiwków. Rozmawiałam z Harrym, gdy ponownie mężczyźni z dnia poprzedniego weszli do kawiarni, z tym wyjątkiem, że tym razem ich grupa zmniejszyła się do trzech. Znowu zrobiło się cicho, gdy podeszli do najdalszego stolika. Przeprosiłam się z poprzedniej rozmowy i podeszłam do Tony'ego, który dał mi znak."Hej, możesz przyjąć ich zamówienia za mnie, mam kilka spraw do załatwienia.""Och, nie, Tony, nie, wiesz, że czuję się komfortowo z naszymi stałymi klientami, nie znam tych ludzi, a ty wysyłasz mnie, bym przyjęła ich zamówienia?" zapytałam nagle panikując."Dasz radę, po prostu przedstaw się, jak robiłaś to milion razy, i zapytaj, czy chcieliby coś zamówić." Poradził Tony."Więc wysyłasz mnie, bym się ośmieszyła?" zapytałam, czując, jak moja twarz się czerwieni."Zrób to dla mnie, a na koniec dnia czekać będzie na ciebie świeża partia ciasteczek owsianych z rodzynkami." Odpowiedział po prostu z uśmiechem."Och, jesteś złym człowiekiem. Nie grasz fair." Warknęłam, wyciągając swój mały notatnik."Spraw, bym był dumny." I z tym delikatnie popchnął mnie w kierunku ich stolika.Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam w ich stronę.Gdy tylko dotarłam, właściciel ciemnoniebieskich oczu spojrzał na mnie. Jego twarz była zimna, nieprzyjazna.Przełknęłam ślinę, czując, jak moja nieśmiałość przejmuje kontrolę, moja twarz zrobiła się gorąca, a usta suche.Odchrząknęłam i otworzyłam usta, "h-cześć. N-nazywam się Analeina i b-będę waszą kelnerką dzisiaj. Czy mogę zapytać, co chcielibyście do picia?" Musiałam powstrzymać się od zamknięcia oczu i zrobienia grymasu na mój jąkały głos."Awww Jaxon, no dalej, człowieku, sprawiasz, że biedna dziewczyna się denerwuje." Odezwał się blondyn z przyjaznym uśmiechem."Cześć kochanie, jestem Stewart, wezmę mrożoną herbatę, ten łysy orzeł tutaj," powiedział, wskazując na dużego, groźnego mężczyznę, "weźmie koronę, a ten lodowy król," powiedział, wskazując na ciemnowłosego pięknego mężczyznę, którego oczy wciąż nie opuściły mojej twarzy "weźmie Seagrams escape."Z prostym skinieniem głowy, odwróciłam się na pięcie i odeszłam.Nie oddychałam, dopóki nie dotarłam do kasy, gdzie spotkałam się z Lisą, która poklepała mnie po plecach."Wszystko w porządku, dziewczyno?" zapytała, a ja powoli skinęłam głową, gdy tylko opanowałam oddech."Hej, kelnerko!" Rozległ się głos z drugiej strony kawiarni, a gdy się odwróciłam, to był ten sam blondyn, który przywoływał mnie, westchnęłam i ruszyłam w jego stronę, próbując przywołać uśmiech na twarzy."Przepraszam, kochanie, przypomnij mi swoje imię, proszę?" powiedział z uśmiechem."Analeina, albo Ana w skrócie." Odpowiedziałam, wciąż próbując zachować spokój."Ana, ładne imię. Przepraszam, ale wydaje się, że zaszła pomyłka, piękny chłopak tutaj chciałby kawę, bez śmietanki, bez cukru, zamiast Seagrams." Wyjaśnił, a ja czułam jego zimne spojrzenie na mojej twarzy, ale odmówiłam, by je zauważyć.Z prostym skinieniem głowy, odwróciłam się i odeszłam.Gdy ich napoje były gotowe, udało mi się zebrać wystarczająco odwagi, by wrócić i dostarczyć ich napoje.Wszystko szło dobrze, postawiłam koronę dla łysiego orła, podałam przyjaznemu blondynowi jego mrożoną herbatę, a potem, wszystko, co musiałam zrobić, to postawić gorącą kawę przed lodowym królem.Łatwiej powiedzieć, niż zrobić.Moje niezdarne kolano uderzyło w jego krzesło, a moja już drżąca ręka rozlała kawę na jego koszulę.Zachłysnęłam się, gdy jego głowa gwałtownie uniosła się, by na mnie spojrzeć, jego oczy były zimne i wściekłe, i już wiedziałam... Zawaliłam na całej linii.

The Shy Beauty and the Billionaire Beast
32 Rozdziały
32
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101