

Opis
Dwudziestojednoletnia dziewica Mira, chroniona przez nadopiekunczego ojca po smierci matki, podejmuje swoja pierwsza prawdziwa prace u Leo Sterna, miliardera i partnera biznesowego jej ojca. To, co zaczyna sie jako profesjonalny mentoring, szybko przeradza sie w intensywne, seksualne spotkania, gdy osobowosc Leo zaczyna sie dramatycznie zmieniac-czasami jest chlodny i wymagajacy, innym razem czuly i troskliwy, a potem niebezpiecznie uwodzicielski. Mira tlumaczy te zmiany jego zlozona natura, dopoki nie odkrywa szokujacej prawdy: ,,Leo" to tak naprawde trzej identyczni bracia-trojaczki, ktorzy pod jedna tozsamoscia prowadza swoja pokrecona gre zwana ,,Pakt Trojaczkow". Teraz wszyscy trzej pragna jej, a to, co zaczelo sie jako rywalizacja, przeksztalca sie w nietypowy, poligamiczny zwiazek.
Rozdział 1
Jan 21, 2026
POV Mira
„Boże, tak —” jęknęła kobieta.
Pod kocem moje biodra poruszały się w powolnym, rozpaczliwym rytmie, palce mokre i gorączkowe.
Mężczyzna na filmie warknął coś nieprzyzwoitego, a ten dźwięk trafił prosto do mojego wnętrza.
„Bierz to jak grzeczna dziewczynka, bierz... to!”
Zacisnęłam zęby na wardze, żeby nie wydać żadnego dźwięku, oczy miałam na wpół przymknięte, gorąco wiło się w moim brzuchu—
Drzwi trzasnęły.
„Tato!” pisnęłam, podrywając się i rzucając koc na kolana, jakby mógł wymazać ostatnie trzydzieści sekund. Mój laptop zsunął się z łóżka z ciężkim łoskotem. „Prywatność!”
Stał w progu, brwi ściągnięte, lustrował pokój wzrokiem, jakby wszedł na miejsce zbrodni. „Co to za zapach?”
Twarz mi płonęła. „Nic takiego.”
Jego wzrok spadł na koc owinięty wokół moich nóg. „Na dworze jest upał. Dlaczego siedzisz pod kocem?”
Chwyciłam książkę z nocnego stolika i podniosłam ją jak dowód niewinności. „Tylko czytam.”
Przechylił głowę, czytając okładkę. „Credence?”
„To... o dziewczynie, która gubi się w lesie.”
„Siedzisz w pokoju cały dzień. Cały dzień czytasz.”
Wzruszyłam ramionami. „No i?”
Stał sztywno w progu, twarz jak wykuta z kamienia. „Ubieraj się. Za godzinę wychodzimy na galę.”
„Na galę inwestorów?” upewniłam się. „Myślałam, że mówiłeś, że nie jestem gotowa na ten świat. Za bardzo naiwna.”
„To było zanim przez ostatnie trzy tygodnie zamęczałaś mnie o doświadczenie.” Jego oczy zwęziły się. „Zanim oskarżyłaś mnie, że trzymam cię w klatce.”
„Bo to prawda!” wybuchnęłam. „Dwadzieścia dwa lata, dyplom z zarządzania, a nie pozwalasz mi nawet odbyć stażu w swojej firmie.”
„To nie tak, że nie chcę cię tam.” Jego głos złagodniał, ale oczy pozostały ostre. „Po prostu moja firma nie jest miejscem, gdzie powinnaś się uczyć.”
„To gdzie jest?” Zbliżyłam się, bose stopy zimne na drewnianej podłodze. „Nie możesz mnie chronić w nieskończoność. Muszę zrozumieć, jak to wszystko naprawdę działa, nie tylko to, co piszą w podręcznikach.”
Przyglądał mi się z tym kalkulującym spojrzeniem, które zwykle rezerwował dla wrogich przejęć. „Chcesz prawdziwego świata? Dobrze. Dziś wieczorem dostaniesz swoje wprowadzenie.”
„Co to ma znaczyć?”
„To znaczy przestań się kłócić i szykuj się. Załóż czarną sukienkę—tę zachowawczą.”
Drzwi zamknęły się z chirurgiczną precyzją.
Zrzuciłam koc, a chłodne powietrze musnęło moje nagie nogi. Majtki przylepiały się wilgotno, a palce wciąż lekko pachniały mną samą.
Byłam w połowie drogi do łazienki, gdy drzwi zaskrzypiały ponownie.
„Pomogę się pani ubrać, panno Kensington,” oznajmiła moja pokojówka, wchodząc z czarną torbą na ubrania. Zatrzymała się w pół kroku, marszcząc nos. „Co to za zapach, panno Kensington?”
„Nic,” odpowiedziałam zbyt szybko, wyciągając sukienkę z torby. „Po prostu... perfumy.”
Godzinę później stałam w marmurowym holu Grand Regent Hotel. Wszystko lśniło — kryształowe żyrandole, wypolerowane podłogi, kieliszki szampana w każdej zadbanej dłoni.
Uścisk taty na moim łokciu był stanowczy, prowadził mnie przez morze ciemnych garniturów i błyszczących sukni.
„Trzymaj się blisko,” rozkazał. „Ci ludzie wyczują słabość.”
„Nie jestem słaba.”
„Nie, ale jesteś niedoświadczona. To różnica.” Zawahał się, przeszukując wzrokiem tłum. „Tam—po to tu przyszliśmy.”
Podążyłam za jego spojrzeniem i nagle zabrakło mi tchu.
Był dokładnie taki, jak go zapamiętałam — wysoki, szerokie ramiona, ciemne, idealnie ułożone włosy, oczy jak wypolerowana stal. Czarny garnitur leżał na nim, jakby był szyty na miarę tylko dla niego.
Pięć lat temu siedziałam naprzeciw niego w jego biurze, notatnik drżał w moich dłoniach, gdy pytałam go o listy Forbes i ekspansję rynków do szkolnej gazetki.
Siedemnastoletnia i beznadziejnie naiwna, wyszłam po tej rozmowie z zauroczeniem, które zakopałam tak głęboko, że udało mi się udawać, że go nie ma.
Aż do teraz.
Leo Castellan stał przy barze i odwrócił się w naszą stronę, jego spojrzenie jak laser wbiło się we mnie.
„Richard.” Wyciągnął rękę do mojego ojca, ale jego oczy nie odrywały się od mojej twarzy. „I Mira Kensington. Minęło sporo czasu.”
„Pamiętasz.” Słowa wyszły mi bardziej pewnie, niż się czułam.
Przełknęłam ślinę. „Pamiętasz?”
„Jak mógłbym zapomnieć?” Jego uśmiech był słaby, ale na krawędziach czaiło się coś figlarnego. „Byłaś jedyną siedemnastolatką, która zapytała mnie, czy władza jest bardziej niebezpieczna niż pieniądze.”
Poczułam, jak dłoń ojca zaciska się na moim ramieniu. „Zawsze miała bystry umysł,” powiedział z dumą. „Dlatego chcę, żeby go wykorzystała.”
Spojrzenie Leo się wyostrzyło. „Tak?”
Ojciec chrząknął, nim kontynuował. „Leo i ja jesteśmy partnerami już siedem lat. Jego firma obsługuje nasze ekspansje na rynki azjatyckie.”
Potem spojrzał na mnie.
„Pamiętasz, jak byłaś pod wrażeniem po tamtej rozmowie? Przez tygodnie nie mogłaś przestać mówić o jego filozofii biznesowej.”
Poczułam, jak gorąco wstępuje mi na szyję. „Tato—”
„Dlatego wszystko załatwiłem.” Ton ojca przeszedł na czysto biznesowy. „Mira upiera się, że potrzebuje doświadczenia w prawdziwym świecie. Twierdzi, że za bardzo ją chronię.”
Brew Leo uniosła się. „Tak twierdzi?”
„Od miesięcy. Twierdzi, że nigdy się niczego nie nauczy, jeśli będzie zamknięta w posiadłości.” Ojciec jeszcze mocniej ścisnął moje ramię. „Więc rzucam jej wyzwanie. Jeśli chce poznać, jak naprawdę działa biznes, niech uczy się od kogoś, komu całkowicie ufam.”
Uwaga Leo wróciła do mnie, powoli, celowo, jak drapieżnik krążący wokół ofiary.
„A co na to Mira?”
„Myślę, że od lat jestem gotowa.” Uniosłam brodę, patrząc mu prosto w oczy, mimo że od tego spojrzenia skóra mi cierpła. „Pytanie, czy ty masz czas dla uczennicy.”
„Och, zawsze znajdę czas dla obiecujących talentów.” Coś niebezpiecznego zamigotało w jego twarzy. „Twój ojciec ma rację—już wtedy mnie zaimponowałaś. Tak dojrzałe pytania od kogoś tak... młodego.”
Pauza przed 'młodego' była celowa, nabrzmiała od podtekstów.
„Może zacząć od poniedziałku,” ogłosił ojciec. „Poziom podstawowy, bez żadnych przywilejów. Moja droga chce prawdziwego świata? To go dostanie.”
„Pod moim bezpośrednim nadzorem, jak sądzę?” Uśmiech Leo stał się ostrzejszy. „W końcu nie chciałbym, żeby zgubiła się w korporacyjnej maszynie.”
„Dokładnie. Powierzam ci zadanie dania jej takiego doświadczenia, o jakie zabiegała.” Ojciec spojrzał na nas oboje. „Pełne doświadczenie.”
„Pełne doświadczenie,” powtórzył Leo powoli, smakując te słowa. „A więc, Miro, dopilnuję, żebyś zapamiętała swój czas ze mną... na zawsze.”
Moje uda same się ze sobą złączyły. Szum tłumu zniknął, został tylko biały szum. Ciepło przewędrowało mi po kręgosłupie.
To, jak wypowiedział ze mną, jak jego wzrok powoli zjeżdżał po mojej twarzy, aż do linii obojczyka — miałam wrażenie, że rozbiera mnie już w myślach.
„Jestem pewien, że tak będzie,” powiedział ojciec, nieświadomy niczego.
Leo zrobił krok bliżej, tak, że mogłam poczuć jego perfumy — ciemne, ciepłe, drogie.
„Powiedz mi, Miro,” wyszeptał, głosem przeznaczonym tylko dla mnie, „jesteś gotowa na prawdziwy świat?”
Serce mi zadrgało. „Chyba tak.”
„Dobrze.” Jego spojrzenie zsunęło się na moment, celowo, zanim wróciło do moich oczu. „W takim razie zaczynamy w poniedziałek. I dopilnuję, byś nauczyła się... wszystkiego, co trzeba.”
Moje uda ścisnęły się mocniej, zanim zdążyłam to powstrzymać. Dźwięk stukających kieliszków i rozmów zniknął.
Był tylko on.
Jego oczy wodziły po mnie jak powolny dotyk, a ciepło zbierało się nisko w moim brzuchu.
Byłam już mokra.

The Triplet Pact
30 Rozdziały
30
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101