
Opis
Damian nie wierzyl w milosc, ale potrzebowal zony, aby zyskac spadek, ktory zostawil mu wujek. Amelia potrzebowala zemsty na swoim zdradzajacym bylym mezu, a co lepszego sposobu na to niz malzenstwo z wygoda z jego najwiekszym wrogiem? W ich falszywym malzenstwie obowiazywaly tylko dwie zasady: brak zaangazowania lub relacji seksualnych, oraz rozstanie po zakonczeniu umowy. Jednak ich wzajemne przyciaganie jest wieksze niz sie spodziewali. Kiedy uczucia zaczynaja byc prawdziwe, a Noah chce odzyskac Amelie, czy Damian pozwoli jej odejsc? Czy tez bedzie walczyl o to, w co wierzy, ze jest jego?
Rozdział 1
Apr 27, 2025
PERSPEKTYWA AMELII „Tak. Mówi Amelia Carter”, powiedziałam, jak tylko osoba po drugiej stronie odebrała. „Chciałabym zarezerwować stolik dla dwóch osób na jutro w jednej z waszych prywatnych loży.” „Dobrze, proszę pani,” powiedziała kobieta. „Proszę chwilę poczekać.” Usłyszałam stukot klawiszy komputera w tle i trzymałam kciuki. Chciałam, aby nasza rocznica była idealna, więc nie mogłam sobie pozwolić na żadne rozczarowania. Restauracja, do której zadzwoniłam, była bardzo ekskluzywna i zazwyczaj była zarezerwowana z wyprzedzeniem na kilka tygodni. Odetchnęłam z ulgą, gdy po chwili powiedziała: „Mamy miejsce właśnie dla ciebie.” Podałam jej godzinę, o której ja i mój mąż, Noah, przybędziemy i omówiłam inne szczegóły dotyczące wieczoru. Kobieta zapewniła mnie, że otrzymam VIP-owskie traktowanie, gdy powiedziałam jej, że mój mąż i ja przychodzimy świętować naszą drugą rocznicę ślubu. Zaczęłam nucić melodię, gdy tylko się rozłączyłam. Wstałam, żeby wziąć swój komputer i zauważyłam swój odbicie w lustrze. Na moich policzkach pojawił się podekscytowany rumieniec, a w oczach błyszczało. Wyglądałam jak uczennica, która właśnie dostała swoją pierwszą randkę na bal. Tylko że to było lepsze. Minęły dwa lata, odkąd wyszłam za mąż za Noaha, dwa lata szczęścia i perfekcji. Wzięłam laptop i przeszukałam internet. Po około godzinie znalazłam idealny prezent dla niego online: zegarek Patek wart 25 000 dolarów. Zamówiłam go, zapłaciłam i podałam dokładny czas, kiedy chciałabym, aby został dostarczony. Nie martwiłam się o cenę, ponieważ wiedziałam, że Noah kupi mi coś droższego i nawet wyśle mi tygodniowe kieszonkowe. Po przygotowaniach na następny dzień nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Aby oprzeć się pokusie spoglądania na zegar co kilka minut, niecierpliwie czekając na powrót Noaha do domu, zeszłam na dół i zaczęłam nakrywać do stołu na kolację. Byłam tak zestrojona z Noahem, że wiedziałam, gdy tylko przeszedł przez drzwi. W mgnieniu oka wybiegłam do drzwi frontowych. Z ogromnym uśmiechem na twarzy pobiegłam w jego stronę. Moje kroki lekko się zachwiały, gdy zauważyłam, że wygląda raczej ponuro. Ale nie pozwoliłam, żeby to przeszkodziło mi w uścisku. Może po prostu miał naprawdę stresujący dzień w pracy. Gdy tylko sięgnęłam po niego, odsunął się i spojrzał na mnie wzrokiem, który przyprawił mnie o dreszcze. Jego usta wykrzywiły się w obrzydzeniu. To było jakby poczuł coś złego. Zamarłam, zmarszczyłam brwi i powąchałam siebie. Pachniałam perfumami i szamponem truskawkowym, i nie było w tym nic obraźliwego. „Kochanie, co się dzieje? Co się stało?” zapytałam. Noah spojrzał na mnie, ale nie odpowiedział. Odsunął się ode mnie jak najdalej i upuścił swoją walizkę. Stałam oszołomiona, a mój umysł wirował. Nie kłóciliśmy się. Nie zrobiłam nic, co mogłoby go urazić, więc co było z jego nagłą oziębłością? Widok ponownie otwierających się drzwi frontowych przerwał moje myśli. Moja najlepsza przyjaciółka, Lucy, wkroczyła do domu jakby była jego właścicielką. „Lucy? Nie mówiłaś, że przyjdziesz,” powiedziałam. Niebieskie oczy Lucy spojrzały na mnie z pogardą. Niedbale przerzuciła swoje długie, perfekcyjnie ułożone, blond włosy przez ramię i usiadła. Otworzyłam usta ze zdumienia. Mówić o bezczelności! I to w moim własnym domu! Co się z nią działo? Co było z dziwnym zachowaniem wszystkich dzisiaj? Decydując się zostawić postawę Lucy na później, podeszłam do Noaha i obniżyłam głos, aby nie mogła usłyszeć. „Kochanie, posłuchaj. Nie wiem, o co... chodzi, ale jeśli cię w jakiś sposób uraziłam, przepraszam. Jeśli jest prawdziwy problem, możemy o tym porozmawiać po naszej rocznicy-” Noah wydał krótki, gorzki śmiech. „Rocznica?” zadrwił. „Myślałem, że jesteś na tyle inteligentna, żeby zobaczyć, co jest napisane na ścianie, Amelio. Ale jesteś głupsza, niż wyglądasz. Nie będzie żadnego świętowania rocznicy. Nie dla mnie i ciebie w każdym razie.” Gdy stałam w oszołomieniu, pochylił się, wyciągnął plik dokumentów ze swojej teczki i rzucił je na mnie. „Proszę. Spójrz.” Powoli pochyliłam się i podniosłam je. Rzut oka wystarczył, aby powiedzieć mi, że to były papiery rozwodowe i że już je podpisał. Natychmiast poczułam rozdarcie w piersi i cały pokój zaczął się kręcić wokół mnie. Chwyciłam się za pierś, moje oddechy były gorące, a łzy płynęły mi po twarzy. „Dlaczego?” zawyłam, gdy w końcu znalazłam swój głos. „Dlaczego chcesz się rozwieść? Co zrobiłam?” „Myślałem, że to dość oczywiste. Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat i nie mamy dzieci. Nie możesz nawet pochwalić się co najmniej poronieniem. Kto odziedziczy to całe bogactwo, które zbudowałem, gdy mnie już nie będzie? Hę?” „Noah. Noah. Proszę. Pomyśl o tym, co zamierzasz zrobić. Mogę ci jeszcze dać dzieci-” Zrobił niecierpliwy gest. „Nie ma potrzeby. Już mam dziecko w drodze. Lucy-” Oczy Noaha rozjaśniły się, gdy wymówił jej imię. „Lucy nosi moje dziecko w tej chwili.” Całkowicie zapomniałam o Lucy, odkąd Noah rzucił bombę. Spojrzałam prosto na nią, mając nadzieję i modląc się, że uśmiechnie się, zaśmieje i powie mi, że to wszystko to chory żart, kawał. Ona spotkała mój wzrok i celowo pocierała brzuch. Poczułam jak prawie fizyczny ból przeszywa moje serce, gdy zdałam sobie sprawę, że to wszystko prawda. Moja najlepsza przyjaciółka i mąż spali razem. Szok sprawił, że cofnęłam się o krok. Łzy płynęły niekontrolowanie po moich policzkach, zamazując mi wzrok. „Ale dlaczego... jak?” wychrypiałam. Ból pożerał moje serce i myślałam, że zaraz umrę. Noah uniósł brew. „Chcesz, żebym opisał ci cały proces robienia dziecka?” Lucy zaśmiała się z jego żartu. „Amelio, skończyliśmy. Spójrz na to tak, Lucy tutaj jest nawet lepiej przystosowana do noszenia moich dzieci. Jest wschodzącą projektantką mody z szanowanego, bogatego środowiska. Nie byłaby takim ciężarem jak ty. Jesteś nikim. Nie masz żadnych talentów, żadnej osobowości, żadnej charyzmy. Teraz spójrz na Lucy, a zobaczysz kobietę z wyglądem i manierami, aby kontynuować nazwisko Carter.” I choć to, co zrobił Noah, bolało tak bardzo, że trudno było mi oddychać, kochałam go tak bardzo i nie mogłam znieść myśli o jego utracie. Pozbawiłam się ostatniego skrawka dumy i padłam na kolana przed nim. Złożyłam ręce w geście błagania. „Noah. Proszę. To tylko kilka lat. Możemy wciąż to wszystko rozwiązać. Mam nadzieję, że mogę jeszcze zajść w ciążę. Pójdę do lekarza specjalisty od płodności, będę się dobrze odżywiać. Zrobię wszystko, wszystko, co tylko możliwe. Po prostu daj mi trochę więcej czasu.” „Dwa lata to więcej niż wystarczająco,” odpowiedział gorąco. „Po prostu podpisz te papiery i wynoś się z mojego życia.” Usłyszałam chichot i ponownie spojrzałam na Lucy. „Ty dwulicowa zdrajczyni,” krzyknęłam, z trudem wstając na nogi. „Co ja ci kiedykolwiek zrobiłam? Jak mogłaś mi to zrobić?” Lucy wydała śmiech i wzruszyła ramionami. „Bez urazy, przyjaciółko. Po prostu zrobiłam, co trzeba było zrobić. Dałam Noahowi to, czego nie mogłaś mu dać po dwóch gównianych latach małżeństwa.” „Lucy-” zaczęłam. „Dobrze. Dobrze. Wystarczy,” przerwał Noah. „Amelio, idź na górę, spakuj swoje rzeczy i opuść mój dom.” „Noah. Proszę-” Podeszłam do niego. Odskoczył, przeklął i pobiegł na górę. Po kilku minutach wrócił z walizkami wypełnionymi moimi ubraniami. Dodał na wierzch papiery rozwodowe i wywiózł je na zewnątrz. Upadłam na podłogę, płacząc. Wrócił i wskazał na mnie. „Wynoś się,” grzmotnął. „Nie, Noah, posłuchaj-” Złapał mnie za ramię, przerywając moje protesty. „Proszę, nie rób tego nam. Noah, proszę...” „Nie ma żadnego 'my'!” krzyknął, popychając mnie na zewnątrz. Bez względu na to, jak mocno płakałam i walczyłam, nie mogłam przerwać jego uścisku. Wyciągnął mnie za bramę, popchnął mnie tak, że zatoczyłam się i upadłam na ziemię, obijając łokieć i kolano. „Wynoś się i trzymaj się z dala. Nigdy nie wracaj tutaj,” krzyknął, a potem zamknął bramę przed moją twarzą.

The Unwanted Wife: Revenge After Divorce
131 Rozdziały
131
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101