
Rozdział 1
Jan 31, 2026
"To jest terytorium Black Thorn Pack. Każdy niezaproszony wilkołak będzie uważany za intruza! Powinnaś odejść!"
Dwie wysokie i silne wilkołaczki powiedziały do kobiety stojącej na granicy w stadzie.
"Jestem Gloria z Silver Spring Pack. Muszę porozmawiać z Alfa Patrickiem. Proszę pozwól mi wejść."
Błondująca kobieta błagała. W porównaniu do strażników wyglądała wyjątkowo delikatnie.
"Nie znamy cię. Odjeżdżaj teraz!" strażnicy rzucili na siebie szybkie spojrzenie.
"Chodzi o śmierć Gabrielle. Mam coś ważnego do powiedzenia Alfa Patrickowi. Proszę, muszę go zobaczyć" Gloria błagała.
"Zamknij się! Nie masz prawa wymieniać jej imienia!"
W tłumionym głosie odezwał się ktoś zza strażników.
"Beta Damon!" Strażnicy odwrócili się do mężczyzny i pochylił swoje głowy.
Damon był Betą Black Thorn Pack.
"Damon, proszę, wysłuchaj mnie. Nie mam nic wspólnego ze śmiercą Gabrielle!" Gloria wyjaśniała z niepokojem.
Z grobowym wyrazem twarzy Damon spojrzał na nią z urazą.
"Chwycić ją. Ta kobieta to wędrowiec. Próbuje wkręcić się w nasze stado z złymi intencjami." Jego głos był lodowato chłodny.
Strażnicy spojrzeli na siebie i się nie ruszyli.
"Na co czekacie? Chwycić ją!" Damon krzyknął ponownie.
Tym razem wydał rozkaz jako Beta stada.
Strażnicy ruszyli do przodu i chwycili ramiona Glorii.
Gloria była oburzona. Walczyła, aby się uwolnić i powiedziała: "Mój ojciec jest Alfa Silver Spring Pack, a ja jestem tutaj tylko, aby zobaczyć Alfa Patricka. Czy próbujecie złamać pokój między stadami?"
"Jeśli chcesz zobaczyć Alfa Patricka, przestań się szarpać" Damon podszedł do Glorii i szepnął.
Gloria zesztywniała na jego słowa. Następnie przestała się szarpać.
"Zabierz ją na plac i przywiąż do filara" Damon rozkazał, cofając się o krok i machając ręką na strażników.
"Tak, Beta Damon."
Tym razem strażnicy nie zawahali się. Chwycili Glorię i zabrali na plac.
Przywiązali ją do filara, a ona pozostała w tej pozycji przez cały dzień bez jedzenia ani picia.
Gloria była na skraju wytrzymałości po dniu narażenia na palące słońce.
Była przywiązana sznurami pokrytymi wilczym trucizną, aby nie mogła się przemienić.
Gdy umierała z pragnienia, niebo stało się ciemne i pochmurne. Potem zaczęło padać.
Samochód zbliżał się do placu. Gloria podniosła głowę na ten dźwięk.
To był samochód Patricka, Alfa Black Thorn Pack.
Gloria była zdesperowana, aby się uwolnić. Jej skóra była rozdart przez sznury, ale nie poddawała się w walce.
W końcu się uwolniła. Potem zataczała się w stronę samochodu Patricka.
"Zatrzymaj się" Patrick powiedział do kierowcy.
Samochód się zatrzymał.
"Nie zrobiłam tego. Musisz mi uwierzyć" Gloria uparcie spoglądała na Patricka.
Deszcz mocno padał i bił w okna samochodu. Gloria przez okno zobaczyła ponury wyraz twarzy Patricka.
Stała na zewnątrz samochodu, drżąc. "Patrick! Proszę, wysłuchaj mnie. Chociaż raz!" krzyknęła.
Drzwi się otworzyły. Gloria została nagle wciągnięta do samochodu.
Była przemoczona do suchej skóry, a woda namoczyła ubranie Patricka.
"Patrick, nie krzywdziłam Gabriele"
Przed jej głosem umarł, Patrick bezlitośnie uszczypnął ją za brodę.
"Dlaczego jesteś taka zadurzona we mnie?" Jego głos był magnetyczny.
"Co?" Gloria była nieco zaskoczona.
Patrick był jej mate. Ona i jej wilk natychmiast rozpoznali go na mityngu w parach.
'Czemu tak nagle to pyta?' Gloria się zastanawiała.
Patrick uszczypnął Glorię za brodę, a drugą rękę wyciągnął i dotknął jej zimnej, mokrej twarzy swoimi palcami.
Gloria utkwiła na chwilę w czułych oczach Patricka i poczuła, jakby pytał: "Jesteś zmarznięta?"
Jednak nagle Patrick znów stał się oziębły. "Gloria, czy bardzo pragniesz mnie tak bardzo, że musiałaś zabić Gabrielę?"
Gloria poczuła wewnętrzny dreszcz, jakby na jej głowę zostało wylane wiadro lodowatej wody.
Gorzko się roześmiała i wróciła do siebie. Patrick, jej mate, zawsze taki był.
Jak mogła zapomnieć, że zawsze był dla niej tak oziębły? Przecież uprzejmość Patricka nigdy nie była dla niej przeznaczona.
To nie była uprzejmość, ale uśmiech demona.
"Nie zabiłam Gabriele..." Gloria próbowała się wyjaśnić.
"Tak, nie zabiłaś jej własnymi rękami. Ale zapłaciłaś tym wędrowcom, żeby ją zgwałcić".
Patrick nie dał jej możliwości, żeby się bronić, gdy stał się poirytowany.
Rozerwał koszulę Glorii.
"Co robisz?"
Krzycząc, Gloria została wyrzucona z samochodu i upadła na ziemię.
Patrickowy chłodny głos doszedł do jej uszu.
"W imieniu Boskiej Humory, Ja, Patrick Hammond, Alfa Black Thorn Pack, odrzucam Glorię Carter jako swojego mate'a."
Gloria podniosła głowę i spojrzała w samochód z niedowierzaniem.
"Patrick! Nie możesz mnie odrzucić. Nie wiesz, jak bardzo cię kocham! Proszę, pozwól mi się wyjaśnić... Proszę..."
"Pani Carter, być może rozważę wysłuchanie Pani, jeśli..." Patrick spojrzał na nią obojętnie.
Rzucił na nią spojrzenie i powiedział: "Jeśli zostanie Pani na placu w deszczu do rana. Wtedy, być może, dam Pani szansę".

Trapped by Him
398 Rozdziały
398
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101