Uncrowned Queen autor itsvlada

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Romance
/
Uncrowned Queen
Uncrowned Queen

Uncrowned Queen

Passion Exclusives

dot

Romans

dot
eye

85

Opis

Stala przy oltarzu i patrzyla, jak ksiaze, ktorego kochala, poslubia inna kobiete. Przygotowala kwiaty. Zapiela suknie. Przez wszystko usmiechala sie - bo wlasnie to robi guwernantka. Jest uzyteczna, niewidzialna, i nie pragnie rzeczy, do ktorych nie ma prawa. Rose Lancaster cale zycie spedzila jako ta, ktora dowiaduje sie ostatnia. Bez nazwiska wartego uznania. Bez rodziny, o ktorej warto wspomniec. Bez pozycji, by cokolwiek czy komukolwiek sie sprzeciwic. Az do smierci krola. Odczytano testament. I kobieta, ktora nie miala nic, okazuje sie miec wszystko - wlacznie z wrogami, o ktorych nie wiedziala, ze istnieja, i dworem, ktory juz zdecydowal, co z nia zrobic. Jest przewazona liczebnie, przechytrzona i calkowicie sama. Z wyjatkiem generala u swego boku. Opanowanego. Niespieszacego sie. Obserwujacego sale w sposob sugerujacy, ze juz wie, jak to sie skonczy. Ona nie wie, co on wie. Ale ma dosc bycia ta, ktora dowiaduje sie ostatnia.

Forbidden Love
Stójka na jedną noc
Druga szansa
Królewski
Wymuszona intymność
Hidden Identity

Rozdział 1

May 15, 2026

Perspektywa Rosaline

"Oddasz mi się — naprawdę, całkowicie — tak jak ja gotów jestem poświęcić wszystko dla ciebie?"

Pytanie zawisło między nami, ciche i stanowcze, a ja przez tę chwilę nie byłam świadoma niczego innego — ani dogasającej świecy na kominku, ani dźwięków miasta sączących się przez zasłony, ani rażącej niestosowności mojego obecnego położenia, którym był prywatny pokój Edwarda Beaumonta.

Prywatny pokój księcia. Do którego ja, guwernantka bez szczególnego pochodzenia i jeszcze mniejszego znaczenia społecznego, zawitałam już czterokrotnie w ciągu ostatnich czterech miesięcy — fakt, który każde rozsądne oko uznałoby albo za romantyczny triumf, albo za katastrofalny brak rozsądku, zależnie wyłącznie od tego, jak to się zakończy.

Lady Audrey Lancaster nie nazwałaby tego ani jednym, ani drugim, bo zapewne zemdlałaby na miejscu, nie dochodząc do żadnego werdyktu, a na koniec zabrałaby mnie ze sobą w ostatnim akcie macierzyńskiego autorytetu.

Jego dłoń była ciepła na mojej szczęce. Jego wzrok nie drgnął nawet na moment.

Cztery miesiące spędziłam na obserwowaniu, jak Edward Beaumont patrzy na rzeczy — ten chłodny osąd podczas kolacji, ostrożną neutralność salonu, swobodę wyćwiczoną przez człowieka od dziecka nauczonego, by nie zdradzać niczego. Cztery miesiące czekałam na tę wersję Edwarda, której nie dostawał nikt inny.

To była właśnie ta wersja.

"Wierzysz mi?" — powiedział teraz ciszej.

Wierzyłam mu tak, jak wierzy się rzeczom zbyt dobrym, by były rozsądne — całą sobą, z przekonaniem, które wyprzedzało każdy rozsądny sprzeciw, jaki zdrowy rozsądek próbowałby ustawić w uporządkowanej kolejce.

Wierzyłam mu z zaciśniętymi pięściami na klapach jego porzuconego płaszcza. Wierzyłam mu wbrew każdemu instynktowi, który przez dwadzieścia dwa lata mojego życia w domu Lancasterów kazał mi być ostrożną, małą i niewidzialną.

"Tak," odpowiedziałam.

Coś się zmieniło w jego wyrazie twarzy — ostatnia warstwa ostrożnej konstrukcji opadła naraz. Pocałował mnie tak, jak nigdy wcześniej sobie nie pozwolił — bez tej szczególnej powściągliwości, do której się przyzwyczaiłam, bez tej półsekundowej pauzy, która zawsze sugerowała, że jakąś część siebie jeszcze zatrzymuje dla siebie.

Teraz nie było już żadnych rezerw. Jego dłonie były w moich włosach, a ja przestałam być rozsądna jakieś trzydzieści sekund wcześniej i nie miałam natychmiastowych planów, by do rozsądku powrócić.

Wyobrażałam to sobie. Przyznam, że wyobrażałam to sobie dość często, w zaciszu własnego pokoju, o takich porach, kiedy wyobraźnia jest jedyną wolnością dostępną guwernantce bez perspektyw i z niewygodnie podniesionymi uczuciami do księcia. Wyobraźnia, jak się okazało, była jednak nieadekwatna do zadania.

Jego usta były przy mojej szyi. Mój kręgosłup przestał funkcjonować jako kręgosłup i działał raczej jako ogólna sugestia.

"Drżysz," powiedział, przy mojej skórze.

"Wcale nie," odparłam, co było oczywistą nieprawdą, ale godność wymaga swoich ustępstw.

Zaśmiał się — cicho, intymnie, tym śmiechem, który katalogowałam przez cztery miesiące — i odsunął się, by spojrzeć na mnie z wyrazem twarzy, który zrobił coś katastrofalnego z moją równowagą. Jego kciuk musnął moją szczękę. Bez pośpiechu. Świadomie. Jakby naprawdę uważał, że zasługuję na taki rodzaj uwagi.

Nikt nigdy nie patrzył na mnie tak, jakbym zasługiwała na taki rodzaj uwagi.

Przyciągnęłam go z powrotem, bo sentymentalność w tym momencie wydała mi się nieefektywnym wykorzystaniem dostępnego czasu.

Świeca dogasała.

Później leżałam z głową na jego ramieniu i wsłuchiwałam się w miasto układające się w tę szczególną ciszę, która poprzedza świt, kiedy noc dobiegła już końca, a poranek jeszcze nie zaprzątnął sobie niczym głowy.

Oddech Edwarda spowolnił. Jego ramię obejmowało mnie z tą swobodną pewnością kogoś, kto już zdecydował i jest pogodzony ze swoją decyzją.

"Myślałem ostatnio," powiedział w ciszy.

"Książę, który myśli. Zawiadommy gazety."

Kącik jego ust drgnął. "Napiszę do ojca."

Znieruchomiałam.

"Odmówię tytułu," kontynuował tym samym niepokojąco spokojnym tonem, z którym zwykle mówił o wszystkim, jakby rozmawiał o pogodzie, a nie rozmontowywał całą konstrukcję swojego życia.

„Posiadłość, siedziba, wszystko. Zamierzam zabrać cię tam, gdzie żadne nazwisko rodzinne nas nie dosięgnie.”

Podparłam się, by spojrzeć mu prosto w oczy, uznając, że wypowiedź tej rangi zasługuje na przyjęcie jej na równym poziomie wzroku.

„Proponujesz, żebyśmy zostali zbiegami.”

„Proponuję wyspę.” Kącik jego ust zamienił się w właściwy uśmiech. „Dużo przyjemniejsze, sądzę. Gdzie nikt nie będzie ci mówił, ile jesteś warta ani czego ci nie wolno. Tylko my dwoje.”

Świeca rzucała jego cień długi i miękki na sufit. Moje gardło zrobiło coś niewygodnego, czego wolałam nie analizować zbyt dokładnie.

„Jest bardzo wiele wysp,” powiedziałam, bo najwyraźniej nie potrafiłam przyjąć niczego bez wcześniejszego rozpatrzenia wszystkich logistycznych komplikacji.

„Wiem o tym.” Uniósł moją dłoń do swoich ust. Nie był to występ — coś cichszego i o wiele bardziej niebezpiecznego. „Wybiorę odpowiednią.”

Szłam do domu przez szarą wczesnoporanną godzinę z tym szczególnym uczuciem osoby, która właśnie wkroczyła w życie, które naprawdę do niej należy.

Miasto jeszcze nie było obudzone, co stanowiło jego jedyny atut, bo obudzone miasto oznaczało obudzonych ludzi, a obudzeni ludzie mieli oczy, a oczy raportujące Lady Audrey Lancaster, że jej guwernantka wraca o świcie z nieujawnionego miejsca, prowadziłyby do konsekwencji od natychmiastowego zwolnienia po całkowite społeczne wymazanie.

Zwolnienie mnie byłoby w tej sytuacji aktem miłosierdzia. Trzymałam się ścieżki służby, omijałam wschodnią bramę, gdzie ogrodnik zaczynał pracę wcześnie, i dotarłam do bocznego wejścia z godnością w dużej mierze nienaruszoną i sercem zachowującym się w sposób zupełnie nieodpowiedni dla kobiety mojego stanu.

Victoria była już obudzona, gdy dotarłam.

Była jedyną osobą na świecie, która wiedziała — jedyną, której powiedziałam, jedyną, której ufałam na tyle, by powierzyć wiedzę, która mogłaby zburzyć całe moje życie, gdyby trafiła w niepowołane uszy.

Wychowywałyśmy się w tym samym domu, ona i ja, chociaż na zupełnie innych zasadach: ona jako córka domu, ja jako dziewczyna niepewnego pochodzenia, którą Lancasterowie przygarnęli i szybko wyznaczyli rolę.

Była, we wszelkim sensie, najbliższą mi osobą, jaką miałam za siostrę. Odłożyła haft, kiedy weszłam, spojrzała mi w twarz i ułożyła swoją własną w coś ciepłego i oczekującego.

„Wyglądasz... inaczej,” zauważyła.

„Muszę ci coś powiedzieć.”

Usiadłam na brzegu jej łóżka i opowiedziałam wszystko — o wyspie, liście do jego ojca, tytule, którego zamierzał się wyrzec, pytaniu, które mi zadał i odpowiedzi, którą mu udzieliłam.

Victoria słuchała, złożone dłonie spokojnie na kolanach, spojrzenie uważne i skupione, a gdy skończyłam, sięgnęła i ujęła moją dłoń w obie swoje.

„Zasługujesz na każde słowo,” powiedziała. „Na każde jedno.”

Wstałam, już w myślach układając list, który napiszę, zanim zasnę — jeśli w ogóle uda mi się zasnąć, co wydawało się optymistyczne, biorąc pod uwagę, że moje serce najwyraźniej przeniosło się gdzieś powyżej linii dachu.

Byłam już prawie przy drzwiach.

„Rose.”

Odwróciłam się.

Twarz Victorii pozostała ciepła, łagodnie pytająca, z tym szczególnym wyrazem, którego używała, gdy podejrzewała, że ktoś pominął coś oczywistego.

„I naprawdę wierzysz, że to zrobi?” Lekkie przechylenie głowy. „Książę. Oddający wszystko.” Cichy, serdeczny śmiech — taki, który pojawia się, gdy coś jest zbyt oczywiste, by wymagać komentarza. „Dla guwernantki.”

Zaśmiała się, jakby to była najbardziej naturalna obserwacja na świecie.

Ja też się zaśmiałam, bo byłoby dziwnie nie, i bo wciąż nie znałam nazwy tego, co zadziało się w mojej piersi, gdy to powiedziała.

Weszłam po schodach do swojego pokoju.

Słowo guwernantka towarzyszyło mi przez całą drogę na górę, ciche i precyzyjne jak kamień wrzucony do spokojnej wody, rozchodzące się bez pozwolenia.

Stałam przy oknie w bladej porannej poświacie, patrząc jak ogrody Lancasterów wynurzają się z szarości poniżej, i stanowczo przekonywałam samą siebie, że Victoria po prostu była realistką, a realistyczni ludzie są przydatni, i że pod żadnym pozorem nie pozwolę, by jedno ciepło wypowiedziane słowo zachwiało czterema miesiącami ostrożnej nadziei.

Byłam prawie przekonana.

Uncrowned Queen

Uncrowned Queen

30 Rozdziały

close

book

30

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101