
Opis
Darren Conte jest bogaty, slawny, rozpieszczony i nieznosny. To typowy popularny facet, a do tego jest jeszcze uwodzicielem. Pewnego dnia spotkal dziewczyne, ktora zniszczyla mu zycie. Ona rozbila swoim motocyklem jego nowiutkie auto, a nastepnie osmielila sie go spoliczkowac przed wieloma ludzmi, nie wspominajac juz o tym, ze ma byc jego mentorem. On ja nienawidzi, ale nie moze przestac o niej myslec wielokrotnie w ciagu dnia.
Rozdział 1
Apr 19, 2026
Summer Alexander
"Lato! Idź do stołu numer 2!" Krzyknął szef, gdy dopiero wyszedłem z toalety. On jest taki szef, ale potrzebowałem tej pracy bardziej niż czegokolwiek innego.
Żyłem życiem pełnym trudów od czasu, gdy miałem 3 lata, i jestem sierotą. Nie mam pojęcia, kim są moi rodzice ani jak wyglądają, nie wspominając już o tym, czy jeszcze oddychają, czy też nie. Od najmłodszych lat prowadziłem trudne życie i byłem głównie sam, bez nikogo obok siebie.
Kiedy miałem 15 lat, zacząłem podejmować więcej prac w niepełnym wymiarze godzin, mimo że i tak jestem zajęty. Czas tak szybko leci, już jestem w liceum i trochę potrafię się socjalizować. Pozwoliłem sobie na odrobinę relaksu i wtedy poznałem moją przyjaciółkę, Hanni. Jest Amerykanką koreańskiego pochodzenia, nie wspominając o tym, że jest piękna i bogata.
Jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami. Ona jest piękna, a ja jestem po prostu pospolity. Ona jest bogata, a ja tutaj pracuję w wielu pracach na niepełny etat. Ona nie interesuje się szkołą, podczas gdy ja uwielbiam szkołę i jestem dość inteligentny. Potrafię być dziwakiem, jeśli chodzi o dobre oceny. Na szczęście dostałem stypendia na studia dzięki moim dobrym wynikom.
Za każdym razem, gdy widzę Hanni, mogę powiedzieć, że życie nie jest sprawiedliwe. Jak ona może łatwo żyć, podczas gdy ja muszę się bardzo starać? Hanni nigdy na mnie nie patrzyła z góry, ale czasami czułem się zazdrosny.
"Lato! Co ty robisz?! Idź do stołu numer 2!" Znowu wołał mnie szef, a ja złapałem tacytkę i pobiegłem w stronę stołu numer 2.
"Witam, czym mogę służyć?" Z uśmiechem zapytałem.
"Chcemy 2 tosty z serem, 1 kanapkę z wołowiną i 1 sałatkę z kurczakiem." Powiedział klient i sprawdziłem ich zamówienie, żeby się upewnić.
"Państwa zamówienie będzie gotowe za 10 minut, dziękuję." Powiedziałem i uśmiechnąłem się do nich.
"Dzięki."
"Lato!" Zawołał szef, gdy tylko złożyłem zamówienie nowego klienta.
"Tak?" Zapytałem, a on wyszedł z kuchni z torebką plastikową.
"Dostarcz to." Powiedział i wrócił do kuchni. Sprawdziłem adres, który był na plastikowej torbie. Wyszłem z restauracji i wsiedłem na moją motocykl.
Tak, zazwyczaj dostarczam jedzenie, bo mam motocykl. To męczące, ale wiem, że będzie mi dobrze. Od zawsze tak jest. Po tym pójdę do lodziarni, a później popracuję w sklepie kosmetycznym, a na koniec w nocy będę dostarczać jedzenie w koreańskiej restauracji z kurczakiem.
Kiedy jechałem dostarczać jedzenie, Hanni zadzwoniła i odebrałem.
"Co tam?" Zapytałem, podnosząc ją na głośnomówiący i zakładając kask.
"Zgadnij co?!"
"Co?"
"Dostałam dla nas bilety na ten koncert muzyczno-teatralny, na który tak bardzo chciałaś pójść!" Moje oczy szeroko się roześmiały słysząc tę wiadomość. Zawsze uwielbiałem koncerty muzyczne i teatralne, a ona właśnie mi to zapewniła.
"Hanni! Naprawdę umilasz mi dzień.."
"Mam dla ciebie dziewczyno, nie musisz się martwić! Czy teraz pracujesz?"
"Tak, teraz idę dostarczyć jedzenie klientowi. Zadzwonię do ciebie wieczorem!"
"Dobrze! Proszę bądź ostrożna, zawsze się o ciebie martwię!"
"Wiem i będę!" Zakończyła rozmowę, a ja włożyłem telefon do kieszeni. Po dostarczeniu jedzenia bezpiecznie wróciłem do swojego motocykla. Wsiadłem na niego i poczułem kroplę deszczu na szczycie mojej głowy.
"Nie ma mowy!" Szybko założyłem kask i popędziłem z powrotem do restauracji, ale zamiast uciekać przed deszczem, zaczynał on padać coraz mocniej. Był korek i droga była śliska.
Gdy zatrzymałem się na czerwonym świetle, nacisnąłem hamulce, ale była jakaś gruda przede mną, przez co moje koło zaczęło ślizgać się i zderzyłem się z czarnym samochodem sportowym przed sobą.
Upadłem na ziemię i odwróciłem się, żeby zobaczyć, że jest wgniecenie w samochodzie. Właściciel samochodu wyszedł i wiedziałem od razu, że jestem w kłopotach.
"Ty!" Właściciel wskazał na mnie palcem wskazującym, gdy wstałem z ziemi. Spojrzał na mnie gniewnie, a ja ponownie spojrzałem na wgniecenie, żeby się upewnić, że to jest prawdziwe.
"Co zamierzasz zrobić w związku z tym?!" Krzyknął, a ja natychmiast wiedziałem, że cała moja ciężka praca, którą wykonałem, żeby zapłacić za ten semestr na studiach, przepadnie w próżni.
"Bardzo mi przykro, zapłacę za szkody." Powiedziałem, a wiem, że to najgłupsza wypowiedź, jaką mogłem powiedzieć, biorąc pod uwagę moją sytuację.
"Nie będziesz w stanie tego zapłacić!" Ma rację, ale ton, w jakim mówił, nie był najlepszy. Nie jestem w najlepszym humorze z powodu deszczu, pomimo że dostałem bilety na musical.
"Rozbiłem twój samochód, ale nie musisz tego mówić!"
"Chcę, żebyś zapłacił mi 100 000 dolarów!" Powiedział, a moje oczy się rozszerzyły. Żartuje, prawda? To tylko małe wgniecenie w samochodzie, ale dlaczego?
"Co?! Nie ma szans, żeby to było tak drogie?!"
"Ty powiedziałeś, że chcesz to opłacić, prawda? 100 000 dolarów do końca tygodnia!"
"A co powiesz na to, żeby zanieść to do warsztatu i podać mi cenę, kiedy zostanie naprawione?"
"Dam ci tydzień, a potem podam cię do sądu! Teraz daj mi swoje ID!" Powiedział i spojrzałem w niebo.
Woda dostała mi się do oczu, ale nie mogłem się tym przejmować. Dlaczego mam takie nieszczęście? Wyjąłem go z tylniej kieszeni i dałem mu swoje ID.
"Lato Alexander, dam ci tydzień, a potem cię pozwę i wsadzę do więzienia."
"Gdzie mogę cię znaleźć?" Zapytałem, patrząc mu w oczy zimno. Uśmiechnął się.
"Conte Corp." Świetnie. Świetna robota, Lato, właśnie rozbiłeś samochód rodziny Conte.
"Do zobaczenia.." Powiedział i wsiadł do swojego samochodu. Odwróciłem się w stronę mojego motocykla i ruchu, który się zatrzymał.
Chcę uciekać.. daleko stąd.

Unexpected
31 Rozdziały
31
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101