
Rozdział 1
Jan 9, 2026
Teraz jestem ubrana w czerwoną sukienkę maxi z długim bufiastym rękawem i tyłem wykonanym z tiulu, która często jest noszona na formalnych spotkaniach, aby wydawać się jak zła postać w filmie, podobnie jak te, które oglądam w telewizji. Do tego dobrałam czarne szpilki, które na pewno zrobią furorę na parkiecie.
Mam teraz dwóch ochroniarzy, którzy będą ze mną podczas dzisiejszych scen.
Otworzyli drzwi wejściowe. Wygląda na to, że mój mąż jeszcze nie przybył do domu i ciągle pracuje, aby wspierać swoją kochankę.
Zaraz po otwarciu drzwi, zostałam powitana przez jego kochankę, która siedziała na kanapie, śmiejąc się z kobiety, której wcześniej przypuszczałam, że jest jej przyjaciółką. Miała na sobie proste białe ubranie, które przypominało mi ubrania mojego męża.
"Jak mówią, gdy wyrzucasz śmieci do swojego królestwa, twoje zamczysko w końcu staje się śmieciowe". Przesunęłam ręce na piersi i przyglądałam się jej od stóp do głów.
Upuściła sok, który trzymała, więc jej przyjaciółka była zaskoczona, a ona wyraźnie przerażona.
"Ojej. Dlaczego? Co z tobą jest nie tak, że wyglądasz głupio? Czy nie uważasz, że jest rozsądnie oczekiwać, żeby legalna żona wróciła do swojego własnego domu?"
"A ty co tutaj robisz—" Zaczęłam.
"Nie. Ty co tutaj robisz? Czy to nie jest mój dom? Spójrz, jak obrzydziłaś moje miejsce. Nawet podłoga, po której chodzisz, została zbezczeszczona przez twoją brudność."
Kiedy nie odpowiedziała, nie odwróciłam od niej uwagi, ale zwróciłam się do dwóch ochroniarzy obok mnie. "Zabierzcie wszystkie moje rzeczy i wsadźcie je do pokoju mojego męża, a wszystkie ubrania damskie, które uważacie za należące do tej kobiety, wyrzućcie."
"Poczekaj! O co ci chodzi?! Nie możesz tego zrobić!"
"A co cię upoważnia do tego przekonania?"
"To jest mój i Leo’s pokój! Nie możesz go dotknąć."
Wyglądało na to, że moje uszy szybko zaczęły bić w odpowiedzi na to, co mi powiedziała. Zobaczyłam na stole kolejny kieliszek z sokiem, który, jak podejrzewam, był używany przez jej przyjaciółkę.
Kiedy to zrozumiałam, przeszłam przed nią. Powoli wylałam sok na jej głowę. "Proszę, orzeźwiający kieliszek soku, aby ci pomóc się obudzić i wyjść z twojego koszmaru."
Ręka sięgnęła po jej dłoń i podała jej kieliszek, gdy sok już się wylał. "Przypuszczam, że też używałaś tego kieliszka, skoro jest brudny. Teraz zabierz go ze sobą, ponieważ nie chcę zarazić się twoją chorobą."
Oddaliłem się od niej, ale wydawało się, że naprawdę nie zastanawia się nad utratą. "Leo dowie się, co zrobiłaś mi!"
"Proszę, daj mu znać. Chcesz, żebym ci towarzyszyła?" Spojrzałam na nią z uniesionym brwiami.
"Ugh!" Między wznoszeniem i obniżaniem się jej klatki piersiowej, rzuciła na podłogę kieliszek, który jej podałam.
Odsunąłem się od niej z uśmiechem na twarzy. Kiedy byłem gotowy, żeby wejść na schody, obejrzałem się w jej stronę. "Zajmij się swoim bałaganem. Biorąc pod uwagę fakt, że byłaś moim gościem przez dwa lata, to moje służące nadal sprzątały twoje bałagan. A co ważniejsze, gdzie będziesz mieszkać, jeśli będziesz stąd siłą wyrzucona?"
Patrzyła na mnie z przenikliwym spojrzeniem, gdy jej towarzysz przestał mówić. "Nie martw się, nie będę sprawiać problemów. Po prostu dam ci kanapę, łóżko i inne przedmioty, które już dotknęłaś, abyś mogła ich sama używać. Poza tym jest zaśmiecana, więc już nie nadaje się do użytku."
Kiedy dotarłem na górę, zobaczyłem, że ochroniarze usunęli wszystkie jej rzeczy. Kiedy usłyszałem dźwięk zbliżającego się samochodu Leo, wszedłem do pokoju i szybko zajrzałem przez okno, żeby sprawdzić, czy nadal są tam.
Jak tylko spojrzałem, mój mąż szybko spojrzał w górę na mnie, obejmując płaczącą Erin Madison, i jego spojrzenie mogło mnie zabić. Moja cierpliwość w końcu się wyczerpała, więc zamknąłem okno.
Nie potrafię tego przyjąć. Boli to i moje oczy wydają się płonąć. Nie znoszę tego bólu, który teraz przeżywam.
Kiedy usłyszałem ponownie dźwięk samochodu, wiedziałem, że już zabrał swoją kochankę w wybrane miejsce. Ze względu na moją słabość, musiałem usiąść w łóżku. Nic się nie zmieniło po dwóch latach, mimo upływu czasu. Nadal jestem tutaj, uwięziony. Moje serce jest nadal w tym domu, a mi trudno poradzić sobie z nimi obojgiem.
*huk*
Kiedy usłyszałem donośne zamknięcie drzwi, odwróciłem się i zobaczyłem mojego męża, który skierował na mnie swój płonący wzrok. Na co jeszcze powinienem być przygotowany?
Pomyślałem, że wyszedł z nią.
Szarpnął mnie tak mocno za rękę, że mogłem wstać.
"Co cię naszło, że zrobiłeś to Erin?!?"
Erin wróciła do rozgrywki. Odepchnęłam go i spojrzałam na niego z przenikliwym spojrzeniem. "Więc co miałam zrobić?"
"Powinnaś była poczekać, aż wrócę! Nie powinnaś jej skrzywdzić w pierwszej kolejności! Dlaczego wróciłaś?!"
Jego ostatnie słowa sprowokowały bombę, która już we mnie wybuchała.
Z uderzeniem dałam mu mocny policzek.
"Czy to normalne, że oczekujesz, żebym siedziała tutaj i czekała na twój powrót, podczas gdy ta, która powoduje rozpad naszego małżeństwa, jest tutaj? A jakie rany masz na myśli? Nie możesz mi zarzucić, że twoja kochanka jest głupia, skoro nawet nie dotknęłam palca tej kobiety!"
Podawałam się za osobę, która śmiała się, patrząc na niego z zimnym wyrazem twarzy. "Dlaczego wróciłam? Co ty myślisz?"
Podeszłam do niego i celowo uderzyłam go w ramię. "Próbuj przyprowadzić tę kobietę tutaj, a ja ciebie oboje wyrzucę do więzienia."
"Blossom!"
"Blossom, wróć tutaj!"
"Spadaj!" Uniosłam środkowy palec i pokazałam mu go.
Zobaczymy, kto zostanie z nami po wszystkim. Nie będzie separacji ani rozwodu.
Rozdział 2
Punkt widzenia Blossom
"Duuupek!" Uderzyłem głową w blat baru, mocno postawiłem kieliszek i po tym krzyknąłem. Nikogo tu nie będzie, żeby mnie widział, kiedy tonę w alkoholu, jestem tego pewna.
Bycie modelką jest też trudne, bo w oczach wielu jesteśmy często produktami mediów. Mimo wszystko, to ekskluzywny bar. Jestem pewna, że moja tożsamość jest bezpieczna, ponieważ nie jestem tu jedyna, która jest znana. Jest zbyt wielu liderów biznesu, celebrytów i innych znanych postaci.
Chwyciłam butelkę, żeby sprawdzić, czy jeszcze jest w połowie, ale nie zauważyłam, że zaczyna się kończyć wino. Rzucałam okiem dookoła, ponieważ rozmowy między gośćmi zaczęły stawać się coraz głośniejsze i liczniejsze.
Nadal mam nadzieję, że Leo mnie odnajdzie.
Wiem. Wiem w swoim sercu, że nie muszę mieć już dużo nadziei, ale... nie mogę przestać wierzyć, że nasz związek nadal będzie działał na koniec.
Chwyciłam butelkę wina i zaczęłam się z nią bawić. Dłoń spoczęła na mojej brodzie, jakby byłam bardzo zmartwiona. Sopliłam sobie, otwierając butelkę wina, żeby wlać je do mojego kieliszka.
Jednak gdy jej usta miały dotknąć brzegu mojego kieliszka, ręka wyciągnęła się i sama wzięła moją dłoń.
Misie zrobiły mi się większe od zaskoczenia, gdy spojrzałem na górę. Chwycił butelkę wina z mojego uchwytu i odebrał ją mi. Patrzyłem na faceta ze zmęczonym wyrazem twarzy i zauważyłem, że jest poważny i marszczył brwi. On też ubrany był w garnitur.
Ale gdy zrozumiałem, kto to był, wskoczyłem na nogi i kopnąłem go w piszczel. "Storm! Ty parszywy oszukujo!"
"Autsch! Jaki masz problem?" Podniósł nogę, którą kopnąłem, i na nią wszedłem, a następnie mocno zadrżał.
"Nie byłabym tu dzisiaj, gdyby nie wtrącanie się twojego kuzyna w moje małżeństwo!"
"Czy to moja wina, że twój mąż cię nie lubi?"
"O czym ty mówisz?!" Odepchnąłem go gwałtownie, i niestety natychmiast przyciągnęliśmy uwagę wszystkich wokół.
"Co? Czyż to nie jest jasne, że to nie był błąd mojego kuzyna, że twój mąż miał na nią ochotę? A tak swoją drogą, dlaczego to jest dla ciebie takie ważne? Przecież nie lubisz go, czyż nie?"
Z powodu tego, co powiedział, nagle się zatrzymałem. Storm Madison, kuzyn Erin. On jest moim najlepszym przyjacielem, ale od kiedy Leo i ja się pobraliśmy, nie powiedziałem mu o innych rzeczach. Tak bardzo nie chciałem zniszczyć wizerunku Leo w jego oczach, ale nadal miałem nadzieję w sercu - że być może Leo polubi mnie tak bardzo, jak ja go polubiłam.
Leo z kolei zakochał się w swojej kuzynce, a nie we mnie. Tak samo nie wiem, jak się poznali, dopóki Leo nie odmówił powrotu do domu, wtedy zaczęły krążyć plotki o ich tajnych spotkaniach.
"Nieważne!" Chwyciłem moją torbę i ruszyłem do drzwi.
"Blossom, odpowiedz mi. Ty też lubisz swojego męża?"
Całkowicie nieświadomy, że podążył za mną na parking, nie zwalniałem tempa, ale on doszedł do mnie właśnie gdy miałem zamiar wsiadać do mojego samochodu. Ponieważ byłem pijany, miałem trudności z chodzeniem i wkładaniem klucza do zamka w drzwi.
"Blossom."
Zamiar wejścia do samochodu miał być zrealizowany, gdy wtrącił się i zatrzymał mnie przed zamknięciem drzwi. "Blossom —"
"Dlaczego ci zależy, czy lubię swojego męża czy nie? Skoro mam jego nazwisko, to prawdopodobnie jest to akceptowalne i legalne, prawda?"
"Ale wiesz, że ma szczególny związek z moją kuzynką —"
"Szczególny? Więc o co dokładnie chcesz, żebym zrobił? Przystosujcie się do nich, nawet jeśli to ja mam być pokrzywdzona?" Wybiegłem z samochodu i stanąłem przed nim. Ignorując zawroty głowy, zmusiłem się do wyprostowania.
"Czy to jest to, czego chcesz? Żeby ich po prostu zostawić w swoim szczęściu?"
"Nie, Blossom. To nie jest to, co chcę powiedzieć."
"Ale takie było przekazane mi przez twoje słowa", powiedziałem mu gorzko. "Byłam pod iluzją, że jesteś moim jedynym obrońcą, Storm. Myliłam się, bo ty też chcesz, żeby żyli tak, jakby nic się nie wydarzyło."
Nie czekałem, aż skończy swoją tyradę, zanim usiadłem w samochodzie i odjechałem. Widziałem, jak próbował mnie dogonić, ale jechałem zbyt szybko. Moja głowa nadal bolała.
Dlaczego wszyscy są przeciwko mnie? Dlaczego zawsze sprawiają, że wyglądam źle? Czy nie jest tylko zrozumiałe, że oczekuje się od nich większego poparcia?
Jak już nie mogłem tego znieść, zatrzymałem się na poboczu drogi i krzyczałem z samochodu. Z jakiegoś powodu musiałem trzymać się za klatkę piersiową, bo była tak napięta i wydawało się, że zaraz braknie mi oddechu.
"Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Ahhhh!" Krzyki trwały, aż zacząłem uderzać się w klatkę piersiową, żeby zakończyć ten ból i napięcie.
Nawet moi rodzice nie byli po mojej stronie, jeśli chodzi o walkę za mnie. Gdy dowiedzieli się, że Leo mnie zdradzał, błagali mnie, żebym po prostu pozwolił mu go zdradzać i iść dalej ze swoim życiem. Prosiły mnie, żebym pozostał w małżeństwie, twierdząc, że nawet jeśli jest to tylko dla celów biznesowych lub tylko dla nich. Ale... zrezygnowałam z całego swojego szczęścia, żeby ich zadowolić. Gdy dowiedziałam się, że Leo mnie zdradzał, chciałam zakończyć nasz związek, ale moi rodzice nalegali, żebym pojechała na wycieczkę i przemyślała sprawy.
Zrobiłem to, o co prosili, więc po dwóch latach wróciłem, żeby sprawić, że Leo i Erin cierpią, ale nie wiedziałem, że będę musiał znosić dwa razy więcej niż oni z powodu moich działań.
Pochyliłem głowę na kierownicę, ale szybko ją podniosłem, gdy światło oślepiającego mnie pojazdu zatrzymało się przede mną.
Bez wątpienia, to Leo.

Who's the Legal Wife?
141 Rozdziały
141
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101